Liga rozdała poprzedniej nocy ogromne pieniądze. Trafiły jednak one do koszykarzy, którzy absolutnie na nie zasłużyli. Z poniższej grupy tylko Bradley Beal podpisał de facto nową umowę. Pozostali gracze dogadali się ze swoimi drużynami w sprawie przedłużeń, każdy z nich za maksymalne pieniądze. 

Devin Booker uzgodnił z Phoenix Suns warunki maksymalnego 4-letniego przedłużenia za 214 milionów dolarów. W przyszłym sezonie będzie odgrywał jeszcze większą rolę niż w poprzednim, ponieważ musi mieć świadomość, że Chris Paul jest coraz starszy i potrzebuje coraz więcej pomocy. W kuluarach mówi się, że do ekipy dołączy Kevin Durant, co automatycznie uczyniłoby Suns jeszcze większym faworytem do walki o mistrzostwo. Booker w poprzednim sezonie notował średnio 26,8 punktu, 5 zbiórek i 4,8 asysty trafiając 46,6 FG% oraz 38,3 3PT%. 

Z kolei Karl-Anthony Towns zostaje w Minnesocie Timberwolves za 224 miliony dolarów w 4-letnim przedłużeniu. Końcówka poprzedniego sezonu z pewnością pomogła KAT-owi podjąć tę decyzję. Poza tym do Klubu dołączył Tim Connelly, czyli jeden z najlepszych generalnych menedżerów w NBA. Jest swego rodzaju gwarancją jakości wykonywanych ruchów. Towns czuje, że w Minnesocie maluje się lepsza przyszłość. W 74 meczach poprzedniego sezonu notował średnio 24,6 punktu, 9,8 zbiórki i 3,6 asysty trafiając 52,9 FG% oraz 41% za trzy. 

Największe pieniądze w swoim przedłużeniu zgarnął Nikola Jokić. Lider Denver Nuggets porozumiał się z zespołem w sprawie super-maksymalnego przedłużenia, czyli około 270 milionów dolarów w ramach 5-letniej umowy. To obecnie jeden z najlepszych graczy na planecie. Jest w Kolorado szczęśliwy i nadal chce u boku Michaela Malone’a walczyć z czołówką zachodniej konferencji. W 74 meczach sezonu 2021/22 notował na swoje konto 27,1 punktu, 13,8 zbiórki i 7,9 asysty trafiając 58,3 FG% oraz 33,7 3PT%. 

Ja Morant uzgodnił warunki przedłużenia swojego debiutanckiego kontraktu. Młody lider Memphis Grizzlies za 5 lat zarobi 193 miliony dolarów. To bardzo pewny siebie rozgrywający. Wierzy, że Grizzlies stać na coś więcej niż jedynie walka z czołówką. Grizz nie są optymalnym rynkiem dla wolnych agentów, ale kilka sprytnych ruchów transferowych może utorować im ścieżkę do walki o mistrzostwo. Morant dopiero się rozkręca. W poprzednim sezonie notował 27,4 punktu, 5,7 zbiórki i 6,7 asysty trafiając 49,3 FG% i 34,4 3PT%. 

Bradley Beal jako jedyny z tego grona nie podpisał przedłużenia swojego kontraktu, lecz związał się z Washington Wizards całkowicie nową umową. Lider Wiz w 5-letniej umowie otrzyma 251 milionów dolarów. Beal wcześniej zrezygnował z opcji w swojej umowie, ale było to coś, czego się w środowisku spodziewano. Na ten moment nie ma z jego strony głosów niezadowolenia i chce kontynuować karierę tam, gdzie ją rozpoczął. Chce się odkuć po słabym sezonie 2021/22, w którym rozegrał 40 meczów notując 23,2 punktu, 4,7 zbiórki i 6,6 asysty trafiając 45,1 FG% i 30% za trzy.