NBA: Po tym upadku Nerlens Noel został odwieziony do szpitala

3
3708

W połowie trzeciej kwarty meczu Thunder – Wolves doszło do groźnie wyglądającej sytuacji.  Andrew Wiggins idący na wsad uderzył łokciem w twarz Nerlensa Noela. Środkowy Thunder upadł i uderzył jeszcze głową o parkiet. Stracił przytomność i musiał zostać odwieziony do szpitala.


Po upadku na parkiet do Noela ruszyły służby medyczne, które zdecydowały o użyciu specjalistycznego sprzętu i zadbaniu o stabilizację ciała poszkodowanego, który został odwieziony do szpitala.

Sędziowie w tej akcji odgwizdali faul Noela, ale uderzenie Wigginsa mogło zostać zakwalifikowane jak faul w ataku. Na powtórkach widać, że wystawił łokieć i nawet jeśli nie chciał specjalnie uderzyć rywala, to było to niepotrzebne, groźne zachowanie.

– Chciałem tylko agresywnie pójść na kosz i wykonać wsad. Nerlens próbował mnie powstrzymać. Widziałem, że upadł, ale nie sądziłem, że to coś poważnego. Mam nadzieję, że nic mu nie będzie. Mam nadzieję, że szybko wróci na parkiet – przyznał po meczu Wiggins, który w tym spotkaniu zanotował 40 punktów, a Wolves wygrali z Thunder 119:117.

Warto też obejrzeć końcówkę tego meczu. Niesamowite zwroty akcji, błędy i niewykorzystane szanse. Wyniki wtorkowych meczów znajdziecie tutaj.

Poniżej sytuacja, w której urazu doznał Nerlens Noel.

Wyniki NBA: Szalona końcówka w Oklahoma City! 40 punktów Wigginsa, 43 Thompsona

Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jehowy
Jehowy
10 stycznia 2019 01:53

Widać, że po tym łokciu już odpływał. Ta piz…da nawet się nie zainteresowała, a juz nie wspone o przeprosinach. Nie szanuję.

BoB
BoB
10 stycznia 2019 10:33

Intencją Wigginsa nie było zrobienie krzywdy obrońcy. To po prostu bardzo niefortunne zderzenie.
Każdy kto grał kiedyś cokolwiek to zrozumie.
Szokuje natomiast zachowanie po zdarzeniu, brak empatii . To bardzo słabe.
Pamiętacie starcie LeBrona z Haywardem i fatalną kontuzję tego ostatniego – Wiggins powinien sobie to obejrzeć bo tak należy zachować się po fakcie.

Kibic
Kibic
10 stycznia 2019 12:42

Mnie intryguje coś innego – po raz kolejny widzę, że służby medyczne na meczach NBA działają strasznie opieszale. W dobie, gdzie było sporo przypadków śmierci na boisku (w piłce nożnej) to dziwne, że po takim zderzeniu i uderzeniu w głowę nie pojawiają się od razu ratownicy tylko jacyś goście w garniturkach (nawet nie wiem czy to lekarz, czy kto).