NBA: Paul George czuje się jak nowo narodzony

3
1811

Paul George wrócił do gry i bardzo szybko odzyskuje rytm, który pozwoli mu decydować o losach swojej drużyny. Wszystko za sprawą odpoczynku i dwóch zabiegów, które były nieuniknione, by zawodnik znów poczuł komfort, który czyni go tak groźny po obu stronach parkietu.


„Im back!” – krzyczał w trakcie meczu z Atlantą Hawks, gdy jeden z rywali wytrącił go z równowagi podczas rzutu, a Paul George zamienił to na akcję 2+1. Kibice Los Angeles Clippers bez wątpienia są bardzo podekscytowani na zupełnie nowy rozdział w historii drużyny. Połączenie talentu George’a z Kawhim Leonardem powinno przynieść organizacji wiele historycznych momentów. PG13 bardzo szybko odzyskał pewność siebie. Poprzedniej nocy rzucił game-winnera w meczu przeciwko Oklahomie City Thunder.

Na 26 sekund przed końcem spotkania, George trafił trójkę, która dała Clippers prowadzenie 89:88. Odpowiedzieć próbowali Shai Gilgeous-Alexander i Danilo Gallinari, ale ich próby nie zmieniły losów meczu. Clippers zapisali na swoje konto dziewiątą wygraną w sezonie, choć po raz trzeci z rzędu grali bez Kawhiego Leonarda, który narzeka na kolano. George przejął dużą część obowiązków od swojego kolegi i przyznaje, że czuje się na parkiecie, jak nowo narodzony.

– Moje ramiona są jak nowe – przyznaje – Od dawna nie były w tak dobrym stanie – dodaje. To pozwala PG robić więcej i daje mu więcej swobody przy wyprowadzaniu rzutu. Już na początku minionego sezonu wielu obserwatorów zwracało uwagę, że problemy strzeleckie zawodnika w dużej mierze mogą wynikać z tego, że jego rzut zmienia się w zależności od tego, jak bardzo zawodnikowi przeszkadzają obolałe ramiona.

– Cieszę się, że w końcu mogłem wrócić do gry – przyznaje. W swoim pierwszym meczu mógł zanotować 50 punktów, gdyby Doc Rivers nie powstrzymał zapędów skrzydłowego obcięciem minut. W LA nie chcą robić niczego pod publiczkę, bo wiedzą jak ważna jest stawka. – Wykorzystuje zalety naszej ofensywy, jakby grał w niej przez ostatnie pięć lat – mówi trener. – Robił rzeczy, których nawet nie powinien znać. Nawet Lou [Williams] stwierdził, że niektóre z tych elementów są zakręcone – kończy.

Kibice w LA nadal czekają na pierwszy wspólny mecz George’a z Leonardem. Czy panowie nie będą sobie przeszkadzać? W Oklahomie George pokazał, że jest w stanie grać obok innej gwiazdy. Z kolei Kawhi nie jest graczem tak absorbującym, jak Rusell Westbrook, więc pewnie z większą ochotą przekaże nowemu koledze część ofensywnych zadań. – Gra w domu to spełnienie moich marzeń. Na trybunach siedzi moja rodzina i moi przyjaciele, a ja niemal codziennie gram przed nimi – kończy.

NBA: Efektowny wsad powodem kontroli antydopingowej!?


Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 2100!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kawhi load management Leonard
Kawhi load management Leonard
19 listopada 2019 12:26

yo my Broo..,

Grzegorz Es
19 listopada 2019 23:19

Trochę się dublują.

Kawhi load management Leonard
Kawhi load management Leonard
20 listopada 2019 07:05
Odpowiedz  Grzegorz Es

??? this is my nigaa