Michael Jordan w trakcie kariery zarobił niewyobrażalne kwoty, przede wszystkim z umów sponsorskich. Jednym z najbardziej rzucających się w oczy wydatków najlepszego koszykarza w historii jest prywatny odrzutowiec. Wygląd i przeznaczenie tego samolotu są dość niecodzienne.

Nie jest tajemnicą, że zarobki koszykarzy NBA w latach 90. XX wieku były znacznie mniejsze niż obecnie. Pieniądze jakie Michael Jordan zarobił za swoje występy na parkiecie są śmiesznie małe w porównaniu do tego, co zyskał na kontraktach reklamowych.

Najbardziej intratnym interesem Jordana jest rzecz jasna umowa z Nike, którą koszykarz zawarł na początku swojej zawodowej kariery. Wówczas firma ta wcale nie była liderem na rynku, a graczem drugoplanowym, który musiał uznać wyższość Adidasa czy Converse (buty tej marki były wtedy bardzo popularne).

Ta jedna umowa wszystko jednak zmieniła. Obecnie amerykańska firma to prawdziwy gigant branży obuwniczej, a buty z linii „Air Jordan” są towarem szczególnie pożądanym. Jak podaje Forbes, dzięki kontraktom z Nike Jordan zarabia około 130 milionów dolarów rocznie.

Legenda Chicago Bulls może zatem pozwolić sobie na kolekcjonowanie drogich samochodów, kupno jachtu (z boiskiem do koszykówki na pokładzie) wartego 80 milionów dolarów czy łódki do łowienia ryb za 8 milionów. Wędkowanie jest zresztą jednym z hobby Jordana, który nieraz brał udział w prestiżowych wędkarskich turniejach.

Jednym z bardziej imponujących zakupów Jordana jest napędzany silnikiem Rolls-Royce, wart 61 milionów prywatny odrzutowiec, stylizowany na but marki „Air Jordan”. Jak się okazuje, MJ nie idzie na kompromisy i używa tego samolotu, by dostać się na wspomniane wędkarskie zawody.

Szeroka publiczność o istnieniu tego samolotu dowiedziała się przede wszystkim po premierze popularnego serialu „The last Dance”.

Wielka zapowiedź wielkiego finału NBA już w środę 1 czerwca o godz. 21:00 na YouTube. Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki podsumują drogę Celtics i Warriors do finału. Zastanowią się kto jest faworytem i dlaczego, a także co muszą zrobić jedni i drudzy, aby wygrać mistrzostwo NBA. Zapraszamy w środę o godz. 21:00 NA ŻYWO na YouTube!






4 KOMENTARZE

  1. Samolot stylizowany na but 🙂 To czy silnik jest RR czy GE nie ma znaczenia dla prestiżu natomiast może mieć znaczenie dla artykułu 😉
    Innymi słowy najważniejszy tu jest tweet.

  2. I co w tym złego? Chłop zapracował na własny sukces ciężką pracą i teraz korzysta z owoców tego sukcesu. Chyba każdy by tak chciał, żeby było go stać robić to co lubi.

  3. I teraz porównajmy osiągnięcia Jordana i pieniądze jakie zarabia do takiego Walla czy Simmonsa, żeby uzmysłowić sobie jak koszmarnie przepłacona jest większość dzisiejszych zawodników NBA.

  4. Widziałem samolot MJa w Tivacie w zeszłym roku, rzeczywiście rzuca się w oczy, zwłaszcza logo na stateczniku pionowym. Trochę poczułem się, jakbym był naprawdę blisko legendy 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj