NBA: Odważna deklaracja Williamsona

13
6665

Zion Williamson dopiero zapoznaje się ze swoim nowym miejscem, ale już w pierwszych wywiadach próbował zaskarbić sobie sympatię kibiców New Orleans Pelicans. Nie jesteśmy do końca przekonani, czy takie deklaracje na tak wczesnym etapie są na pewno odpowiednią drogą.


New Orleans Pelicans bardzo szybko przekonali się, że Zion Williamson to jedyna słuszna droga posiadając pierwszy pick w drafcie. Czekamy jeszcze na oficjalne potwierdzenie transferu Anthony’ego Davisa i w Luizjanie zamykają długi rozdział, by otworzyć kolejny. Na Williamsona będą skierowane oczy wszystkich, więc ten stara się zrobić dobre pierwsze wrażenie.

Zaraz po tym, gdy Williamson uścisnął dłoń komisarza NBA wychodząc na scenę, poszedł ze znajomymi na imprezę w miasto. Panowie zwiedzali Nowy Jork grubo po północy. Od tamtego czasu Zion wziął się za obowiązki związane z kwestiami PR-owymi. Zaledwie kilka godzin po tym, jak wylądował w Luizjanie, przed mikrofonami przyznał: – To jest mój dom. Jestem gotów tutaj zostać.

Nie chcemy mówić, że w bardzo podobnym tonie wypowiadał się Anthony Davis, ale dla Pelicans to bez wątpienia druga szansa. Znów mają gracza, który może być topową gwiazdą ligi, ale czy zdołają wokół niego zbudować zespół gotowy do walki o mistrzostwo NBA. W Luizjanie powstała drużyna skonsolidowana wokół młodego talentu, który zapewne zostanie okraszony doświadczeniem. Generalny menadżer – David Griffin powtarza, że to nadal zespół Jrue Holidaya.

NBA: Kawhi Leonard bliski pozostania w Raptors?



Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Szikager
Szikager
24 czerwca 2019 15:51

Zupełnie nie rozumiem tego szału. Budowanie drużyny wokół Ziona? Niech on może najpierw udowodni, że jest w stanie rozegrać cały sezon nie w lidze szkolnej, tylko w NBA, na poziomie – powiedzmy – 20/10/5? Będąc przy tym faktycznym , a nie medialnym liderem? Który czyni drużynę lepszą, a nie tylko będąc gościem, który robi puste statsy?
Owszem, niewątpliwie ma talent. Ma też widoczne gołym okiem problemy. W sumie nie wiadomo, co zwycięży – pokonają go kontuzje i grawitacja, czy wybuchnie talent. Oby to drugie, ale do zostania w NOP liderem, który pociągnie drużynę, wydaje mi się droga daleka.

shen_ron
shen_ron
24 czerwca 2019 17:56
Odpowiedz  Szikager

Dokładnie. Było już wielu takich, co mieli być drugim Jordanem, Shaqiem, Kareemem, czy Bryantem. Równie dobrze może okazać się, że zupełnie się nie odnajdzie w NBA, a gwiazdą zostanie, na przykład Cam Reddish, wybrany z 10 przez Atlante. Także spokojnie, nie dajmy się zwariować kimś, kto jeszcze minuty nie zagrał.

Marcin G
Marcin G
24 czerwca 2019 17:53

Poczytałem, pooglądałem trochę jego grę i nie mam najmniejszych wątpliwości – ta baryła to będzie jeden z większych niewypałów draftowych ostatnich lat.

Pacers
Pacers
24 czerwca 2019 19:29

Jak nie Lebron to teraz każda pierdoła o Zionie który nie zagrał ani jednego meczu w NBA.Polecam z krainy NBA

Elaho
Elaho
24 czerwca 2019 19:44
Odpowiedz  Pacers

Zajrzałem, nic ciekawego.

Pacers
Pacers
25 czerwca 2019 06:04
Odpowiedz  Elaho

Skoro wolisz pudelkowe info to masz racje.Raczej informacja ,że Evan Turner przechodzi do innego klubu czy że CP3 mówi o transferze są ważniejsze od tego co powiedział Zion

Elaho
Elaho
25 czerwca 2019 07:56
Odpowiedz  Pacers

Dokładnie tak. Ważniejsze od tych dwóch rzeczy które wspomniałeś 🙂 Kto to jest Turner? CP3, ten co zarabia 40 mln i jest słaby jak barszcz?

Ruspect
Ruspect
25 czerwca 2019 12:12
Odpowiedz  Elaho

Elaho jak jest słaby to skąd ma.tyle asyst,wyróżnien i MVP all star game?Kto to Turner?Jak jesteś sezonowcem ta wiadomo, że nie wiesz

Elaho
Elaho
25 czerwca 2019 22:17
Odpowiedz  Ruspect

Przeszłość. Obecnie CP3 jest słabiutki.

Co do Turnera to była ironia, ale wiem ze wiele ludzi tutaj nie zna takich rzeczy 😉 Otóż owy Turner nic nie zmieni, a Zion owszem tak. Dyskusje uważam za zakończona 😉

Rza
Rza
26 czerwca 2019 12:53
Odpowiedz  Elaho

Co zion zmieni???

krr
krr
25 czerwca 2019 09:41

let the man play.

cormac
cormac
25 czerwca 2019 11:07

życzę mu jak najlepiej, osobiście bardzo bym chciał żeby NBA wróciła do „pomalowanego”, więcej walki pod koszem, przepychanek czyli trochę powrotu do lat 90 tych. Dzisiejszej strzelaniny z obwodu czasem nie da się oglądać. Choć wcale się nie zdziwię jak i Zion zacznie w każdym meczu ciepać po 10 rzutów za 3 (z 1-2 celnymi)

jumpman
25 czerwca 2019 12:18
Odpowiedz  cormac

jak dla mnie da się oglądać tych co im wychodzi, to technika i trening a nie moda.
przepychanki to raczej na turniejach fiba 3×3 albo playoffy w tym momencie