Portland Trail Blazers grali poprzedniej nocy z Dallas Mavericks. Spotkanie było niezwykle zacięte do samego końca. Ekipa z Oregonu potrzebował wielkiego rzutu swojego lidera, by przełamać remis. Ten – jak nas do tego przyzwyczaił – zrobił dokładnie to, co do niego należy.

Dorian Finney-Smith na 49 sekund przed końcem wykorzystał podanie Luki Doncicia i trafił trójkę, która doprowadziła do remisu 118:118. Przy takim stanie w starciu z Portland Trail Blazers masz całkowitą świadomość tego, kto będzie decydował o rzucie w następnym posiadaniu. Jednak pomimo tej wiedzy, Dallas Mavericks nie byli w stanie Damiana Lillarda zatrzymać i ten trafił bardzo ważny rzut za trzy, przywracając swój zespół na prowadzenie. 

Doncic w kolejnym posiadaniu zmniejszył stratę do 2 oczek, następnie na linii rzutów wolnych stanął Gary Trent Jr i nie spudłował w obu próbach. To oznaczało, że Mavs potrzebują rzutu za trzy, by doprowadzić do dogrywki. Doncić miał dobrą próbę, ale spudłował i w konsekwencji Mavs przegrali. Po raz kolejny to Lillard w najważniejszym momencie spotkania zapewnił swojej drużynie przewagę, której rywal nie był w stanie odrobić. Jest w tych momentach zabójczo skuteczny. 

Według ESPNStats, Lillard w trakcie swojej kariery trafił 33 rzuty, które w ostatniej minucie meczu zapewniły jego drużynie prowadzenie, włączając w to play-offy. Odkąd zawodnik pojawił się w lidze (sezon 2012/2013), nikt nie robił tego częściej. To niejako potwierdzenie, że słynne “Dame-Time” nie jest wyłącznie egoistycznym wymysłem zawodnika, lecz faktyczną prawidłowością, bez której Blazers na pewno nie byliby w tym miejscu, w którym są. 

Od Lillarda wymaga się ostatnio jeszcze więcej z uwagi na urazy C.J.-a McColluma oraz Jusufa Nurkicia. Nie da się jednak ukryć, że Dame będzie potrzebował pomocy swoich kolegów, jeśli Blazers chcą nabroić w play-offach zachodu. Z bilansem 16-10 są na 5. miejscu w tabeli i zapewne zrobią wszystko, co w ich mocy, by uniknąć turnieju play-in, w który zaangażowane będą drużyn z miejsc 7-10. Rywalizacja o “bezpieczeństwo” zapowiada się na zachodzie bardzo ciekawie. 





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here