Problem Kemby Walkera. Jego kariera w ostatnim czasie natrafiła na spore przeszkody. Od momentu, w którym został wytransferowany do Detroit Pistons, nie potrafi dojść z Klubem do porozumienia, a to stawia duży znak zapytania w kontekście jego przyszłości na parkietach najlepszej ligi świata.

Mówimy o graczu, który jeszcze niedawno był All-Starem i kluby postrzegały go jako zawodnika gotowego pomóc w walce o mistrzostwo. Jednak ostatnie sezony były dla Kemby Walkera skomplikowane. Nie potrafił odnaleźć się w swoim środowisku. W poprzednim sezonie został de facto odsunięty od regularnych minut przez trenera Toma Thibodeau, ponieważ kompletnie nie pasował do koncepcji defensywnych i był “przeszkodą”. Latem został wytransferowany do Detroit Pistons, ale nie miał długo w składzie pozostać. 

Mówiło się o tym, że Tłoki dojdą z Walkerem do porozumienia w sprawie wykupienia jego kontraktu. Jednak na razie obóz zawodnika nie chce pociągnąć za spust, ponieważ nie ma dla niego korzystnej alternatywy. Rzekomo generalni menedżerowie NBA nie są zainteresowani ściąganiem Walkera do siebie i to w dużej mierze może być efektem jego braków w defensywie. Na nią kładzie się w ostatnich latach coraz większy nacisk, a Walker po tej stronie parkietu zawsze miał problemy, głównie z uwagi na swoje warunki fizyczne. 

Dwa miesiące temu Adrian Wojnarowski z ESPN poinformował, że kontrakt Walkera zostanie wykupiony. Jednak za trzy tygodnie rozpoczyna się obóz przygotowawczy, a Walker nadal jest związany z Pistons kontraktem. Rzekomo strony uzgodniły, że z 9 milionowej umowy Walkera zostanie obciętych “kilka milionów” i zawodnik miał na to przystać. Do tej pory Kemba oficjalnie niczego nie potwierdził, co może wynikać z faktu, że gdy trafi na rynek wolnych agentów – nie będzie miał interesujących go ofert. 

W tym momencie Pistons mają w składzie 17 kontraktów. Do rozpoczęcia sezonu muszą zredukować liczbę do 15. W Mo-Town nie wydają się być szczególnie zainteresowani współpracą z Walkerem. Koniec końców Pistons mogą go po prostu zwolnić z umowy przed startem sezonu. Jednak wtedy będą musieli mu wypłacić całe 9 milionów dolarów zapisane w kontrakcie. Niewykluczone, że Walker przez wielu GM-ów jest postrzegany jako opcja “rezerwowa” i oferty dostanie wtedy, kiedy któraś z ekip będzie miała problem na pozycji nr 1.