Środkowy Toronto Raptors pochwalił się zdjęciem, na którym wygląda inaczej niż to, do czego się przyzwyczailiśmy. Mistrz NBA postanowił popracować nad sylwetką i efekty są doprawdy zdumiewające. Rodzi się jednak pytanie – jak to wpłynie na jego grę?


Już kilka tygodni temu trener Nick Nurse w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że twarz Marca Gasola wyglądała szczuplej niż zazwyczaj, gdy zespół rozpoczął spotkania na Zoomie. Teraz mamy dowód na to, że szkoleniowiec Toronto Raptors wcale nie żartował, a transformacja wysokiego robi wrażenie. Hiszpan rozpoczynał swoją karierę z wyraźną nadwagą. Teraz nie ma po niej śladu.

Najpierw mieliśmy wychudzonego Jamesa Hardena, potem wychudzonego Nikolę Jokicia, a teraz mamy wychudzonego Marca Gasola. Środkowy stracił 28 meczów bieżącego sezonu z powodu urazu ścięgna podkolanowego. Jednak gdy NBA wróci do gry, Marc ma być w stu procentach gotowy do walki z Raptors o obronę mistrzostwa zdobytego przed rokiem. Gasol, obok Pascala Siakama i Kyle’a Lowry’ego, odegra dla swojej ekipy kluczową rolę. Zobaczcie jego transformację.

Pytanie, czy odrobinę nie przesadził. Co z jego siłą? Niewykluczone, że na tym etapie swojej kariery Gasolowi zależało na tym, by zyskać szybkość kosztem czystej mocy, którą przecież przepychał rywali pod koszem. W systemie Raptors funkcjonuje także jako rozgrywający z pozycji centra, więc cała ta transformacja może być sposobem na to, by odnaleźć się w koszykówce, w której liczy się przede wszystkim dobra pozycja do rzutu za trzy, a nie ostra walka pod obręczami. Wykonał naprawdę dużo ciężkiej pracy.

NBA: Czy powrót NBA to stracona szansa?



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments