Rip Hamilton – mistrz NBA z z 2004 roku w barwach Detroit Pistons wspomniał niedawno dość ciekawą historię związaną z Michaelem Jordanem. Zdarzenie miało miejsce w czasach gdy rzucający obrońca reprezentował barwy Washington Wizards.

MJ odszedł na drugą emeryturę w 1998 roku. Jednak już dwa lata później powrócił do ligi, nie jako zawodnik, ale członek zarządu ekipy ze stolicy USA. Pomimo tego, że Jordan nie był aktywnym zawodnikiem, lubił przychodzić na treningi i grać z drużyną.

Hamilton wraz z Laronem Profitem często podczas gry zaczepiali MJ-a słownie. Jednak pewnego dnia Profit poszedł o jeden krok za daleko: – Razem z Profem często graliśmy z Jordanem. Mówiliśmy do niego różne rzeczy, ale zawsze pamiętałem, żeby nie pozwalać sobie na za dużo. Prof jednak niezbyt się tym przejmował – wspominał Hamilton.

Pamiętam pewny incydent z jednego z treningów, który przelał czarę goryczy. Prof trafił rzut podczas gdy krył go MJ. Nie ukrywał on zadowolenia, powiedział coś w stylu „Nie potrafisz mnie złapać tymi starymi kolanami”. Od razu pomyślałem sobie „Stary, przegiąłeś”. Nie mówi się takich rzeczy do GOAT-a. MJ był wściekły. Na tyle wściekły, że na koniec treningu powiedział mi, że Profit opuści drużynę – dodał Rip.

Jordan dotrzymał swojego słowa i w niedługim czasie wytransferował Profita do Orlando Magic.