Mimo oznak pozytywnie postępującej rehabilitacji prawej stopy Zion Williamson nadal nie pojawił się od prawie roku na parkiecie najlepszej koszykarskiej ligi świata. Teraz na sytuację zawodnika nowe światło rzuca jego ojczym, który był gościem w programie The Jordy Culotta Show.

Po raz ostatni Ziona Williamsona na boisku oglądać mogliśmy 5 maja zeszłego roku. Od tego czasu zawodnik przeszedł dwie operacje, zdążył na jakiś czas zniknąć i rozpoczął kolejną serię rehabilitacji, tym razem poza Nowym Orleanem. Termin powrotu skrzydłowego/podkoszowego do gry zmieniał się niczym w kalejdoskopie, a nawet Pelicans mieli problem ze zdobyciem informacji o aktualnym stanie zdrowia zawodnika.

Oficjalnie Williamson ma status „wyłączonego z gry na czas nieokreślony”. Jakiś czas temu mówiło się, że zawodnik nie zagra już w tym sezonie, jednak nowe światło na sytuację zawodnika rzuca jego ojczym – Lee Anderson.

Spodziewam się, że będzie grał. Gdybyście zapytali Ziona, jestem pewien, że powiedziałby to samo – powiedział Anderson. – Biorąc pod uwagę to, co dzieje się w Nowym Orleanie, możliwość zakwalifikowania się do play-in i ewentualnego udziału w play-offach, byłoby to dla nich bardzo ważne.

Czy oczekuję, że zobaczę go na boisku? Oczywiście, że tak. Ale to nie zależy akurat ode mnie. Decyzja należy do sztabu medycznego Pelicans – dodał.

Na przestrzeni dwóch poprzednich sezonów w najlepszej lidze świata Zion zdążył zagrać łącznie w 85 meczach, w których notował średnio 26 punktów, 7 zbiórek i 3 asysty.