Choć temat jest gorący, Brooklyn Nets wcale nie chcą się z nim spieszyć. Niewykluczone, że Kevin Durant i Kyrie Irving do swoich nowych drużyn trafią dopiero za kilka miesięcy. Muszą więc uzbroić się w cierpliwość i nie mogą liczyć na to, że ich życzenie zostanie posłusznie spełnione. 

Wszystko obraca się wokół tego, co Brooklyn Nets mogą dostać w zamian. Niewykluczone, że ekipa z Nowego Jorku będzie chciała rozpocząć w ten sposób dynamiczną przebudowę, by pozostać w walce z czołówką wschodniej konferencji. Kyrie Irving i Kevin Durant mieli zapewnić drużynie co najmniej jeden tytuł. Relacje wewnątrz drużyny nie wytrzymały jednak próby czasu. Irving wykorzystał swoją opcję na sezon 2022/23, a KD jest objęty ważną umową, więc jedyne co mogą, to czekać. 

Różne źródła informacji wskazują na różne zespoły zainteresowane pozyskaniem jednego lub drugiego gracza. Kluczowe jest jednak to, by Nets całą sytuację obrócili w coś dobrego dla siebie. Dlatego właśnie istnieje prawdopodobieństwo, że koszykarze na konkretne wieści dotyczące swojej przyszłości poczekają do obozów przygotowawczych, a może nawet przeciągnie się to do sezonu regularnego. Co wtedy z ich dostępnością w rotacji trenera Steve’a Nasha

Sean Marks – generalny menadżer Nets, trzyma w rękach wszystkie karty. Zespół ma przewagę, ponieważ Durant i Irving nie są w stanie zrobić nic oprócz próby szantażu, ale to może im się odbić czkawką. Przeciąganie tej sprawy będzie rzecz jasna kłopotliwe, ale Nets nie chcą czuć na sobie jakiejkolwiek presji. Kontrolują sytuację, a przecież ważą się ich losy, dlatego wycisną z niej maksimum – przynajmniej taki jest plan. Trudno sobie wyobrazić, by Durant odpuścił granie, ale kto wie… 

KD wskazał na Miami Heat oraz Phoenix Suns jako dwa kluby, do których chciałby zostać wytransferowany. Joe Tsai – właściciel Nets zapewnił jego agenta, że będą aktywnie pracować nad transferem. Zupełnie inaczej wygląda kwestia Irvinga, który formalnie o transfer nie poprosił. W jego przypadku mówiło się o wymianie z Los Angeles Lakers, gdzie Kyrie trafiłby do zespołu LeBrona Jamesa. Temat jednak ucichł w ostatnich dniach. Niewykluczone, że wkrótce dowiemy się na ten temat więcej. 









4 KOMENTARZE

  1. „Co wtedy z ich dostępnością w rotacji trenera Steve’a Kerra? ”

    Oby Steve Kerr został w GSW jak najdłużej i bez KD
    A Steve’owi Nashowi też życzę wszystkiego najlepszego, udanych transferów na mniej fochliwych zawodników, zaraz Simmons też stwierdzi że nie chce grać

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj