Niski, krótkie ręce, za to szybki. Nie jest to idealne połączenie dla boksera, niemniej Nate Robinson najwyraźniej nie ma na siebie pomysłu i jest gotów sprawdzić się w zupełnie nowej dyscyplinie sportu. W trakcie jednej z gal zmierzy się z gwiazdą… YouTube’a. 

Kilka lat temu w trakcie jednego z wywiadu dla izraelskiej telewizji, Nate’a Robinsona zaczepił przejeżdżający rowerzysta, który wyzwał go na koszykarskie starcie jeden na jeden. Nie wiemy, jak historia się zakończyła, ale najwyraźniej Robinson zdaje się przyciągać do siebie rywalizację. Tym razem znalazł sobie wyzwanie w zupełnie nowej dyscyplinie, bo na ringu bokserskim zmierzy się z Jakem Paulem, gwiazdą YouTube’a.

Wiemy już, że 12 września na ring wróci Mike Tayson. 53-latek zmierzy się z Royem Jonesem Jr. Walka Nate’a Robinsona będzie przystawką do dania głównego. 36-letni były koszykarz i zwycięzca konkursu wsadów najwyraźniej nie znalazł dla siebie stosownej ofert na grę w basket, więc spróbował zaistnieć w showbiznesie. Nikt bowiem nie będzie traktował jego bokserskiej walki jako przejaw profesjonalnego sportu.

Chcę pokazać wszystkim, że jestem wszechstronnym sportowcem – tłumaczy Robinson. – W college’u grałem w futbol, potem przez 11 lat w NBA. Jestem więc podekscytowany sprawdzeniem się w zupełnie nowej dyscyplinie. Jake Paul, dajmy im widowisko! – mówił Nate. Problem polega na tym, że nadal nie wiadomo, czy do całego wydarzenia dojdzie. Nie wszystko zostało sfinalizowane. Niemniej walka Nate’a Robinsona bez wątpienia cieszyłaby się sporym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród jego kolegów z koszykarskich parkietów.

NBA: Walker chce zrobić miejsce dla młodszych kolegów









ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj