NBA: Najgorszy flop sezonu?

9
6031

Kiedyś Marcus Smart był mistrzem flopowania. Znalazł jednak wielu naśladowców. Co zrobił Kyle Lowry w meczu Raptors – Rockets zasługuje na „wyróżnienie”. Najgorsze, że nabrał swoim zachowaniem sędziów. Czy to kandydat do największego „flopu” sezonu?


Houston Rockets wygrali w Toronto z Raptors 119:109. Spotkanie było jednak bardzo zacięte. Mistrzowie NBA, mimo że opuścił ich Kawhi Leonard nie poddają się i walczą z najlepszymi jak równy z równym.

Podobnie było w meczu z Rockets. Raptors wygrali we własnej hali pierwszych dziewięć spotkań. Nie poradzili sobie jednak z drużyną z Houston. Russell Westbrook zanotował triple-double – 19 punktów, 13 zbiórek i 11 asyst, a James Harden dołożył 23. Cichym bohaterem Rakiet był Ben McLemore, który zdobył 28 punktów.

Najwięcej punktów dla Raptors zdobyli: Pascal Siakam (24) i Fred VanVleet (20). 

Kyle Lowry zdobył 19 punktów i miał osiem asyst oraz pięć zbiórek. Pod koniec pierwszej połowy wykonał jednak „manewr„, który określić można mianem „flopa„, czyli udał, że został uderzony, co skończyło się przewinieniem w ataku P.J. Tuckera.

Rockets prowadzili wtedy 61:50. Niewiele ponad minutę wcześniej goście prowadzili nawet 16-stoma punktami. Było to ich najwyższe prowadzenie w tym spotkaniu. Do przerwy Raptors udało im się zmniejszyć straty do ośmiu punktów (63:55).

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 2100!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.


Poprzedni artykułNBA: Uraz Irvinga jednak poważniejszy?
Następny artykułTOP10 10. tygodnia Energa Basket Ligi
Założył PROBASKET w 2001 roku. Pisał o koszykówce w Dzienniku Metro i Onet.pl. Od 12 roku życia trenował kosza. Studiował w USA, gdzie grał z drużyną Junior College'u w mistrzostwach Stanów Zjednoczonych. Po powrocie do Polski przez cztery lata był trenerem na poziomie kadetów i juniorów. Skomentował ponad 100 meczów NBA i WNBA w Orange sport i Canal+ Sport oraz Igrzyska Olimpijskie w nSport HD. W latach 2013-2016 pełnił rolę rzecznika prasowego reprezentacji Polski koszykarzy. Był z kadrą na dwóch EuroBasketach - współtworzył projekt Kosz Kadra. Przez sześć lat w Polskiej Lidze Koszykówki wdrażał strategię komunikacji (WWW, video i Social Media). Jest specjalistą w dziedzinie Public Relations oraz Marketingu w sporcie.
Subscribe
Powiadom o
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ender
Ender
6 grudnia 2019 16:56

To miał być floop xD

To co dopiero tutaj ^^
https://youtu.be/dSdJQ-aXS-A

Kuba
Kuba
6 grudnia 2019 23:19
Odpowiedz  Michał Pacuda

To przypomnijcie sobie jeszcze Waszego MVP bieżacego sezonu https://m.youtube.com/watch?v=va-mJFO9K0o

cormac
cormac
9 grudnia 2019 14:04
Odpowiedz  Ender

piękne…;))) polecam szczególnie w powtórce od 1:03, cóż, Król może być tylko jeden 😉

Kuba
Kuba
6 grudnia 2019 18:14

Żenujące.Po weryfikacji wideo każdy zawodnik,który tak się zachowuje powinien być z automatu dyskwalifikowany na 10 meczów.

Kamilbolt
Kamilbolt
7 grudnia 2019 09:46

Chłopaki najwyraźniej oglądają za dużo piłki nożnej, że takie zachowania przeniknęły do tego sportu ;-))

Swoją drogą nawiązując jeszcze do meczu – Harden w paru sytuacjach pokazał, że bronić potrafi.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
7 grudnia 2019 11:22

Bo wszytko jest pokłosie tego, że sędziwie dzisiaj gwiżdżą byle co. Jakby była normalna obrona to nikt by tak nie pajacował bo sędziwie nie gwizdaliby byle dotknięcia.

masta
masta
7 grudnia 2019 14:11

Ma Tucker siłę. Do fame mma go

Robert
Robert
8 grudnia 2019 10:12

przypomnę, że zwycięska seria Toronto we własnej hali skończyła się już wcześniej porażką z Miami o czym szanowny autor artykułu zapomniał…