NBA: Najgorszy flop sezonu?

9
6177

Kiedyś Marcus Smart był mistrzem flopowania. Znalazł jednak wielu naśladowców. Co zrobił Kyle Lowry w meczu Raptors – Rockets zasługuje na „wyróżnienie”. Najgorsze, że nabrał swoim zachowaniem sędziów. Czy to kandydat do największego „flopu” sezonu?


Houston Rockets wygrali w Toronto z Raptors 119:109. Spotkanie było jednak bardzo zacięte. Mistrzowie NBA, mimo że opuścił ich Kawhi Leonard nie poddają się i walczą z najlepszymi jak równy z równym.

Podobnie było w meczu z Rockets. Raptors wygrali we własnej hali pierwszych dziewięć spotkań. Nie poradzili sobie jednak z drużyną z Houston. Russell Westbrook zanotował triple-double – 19 punktów, 13 zbiórek i 11 asyst, a James Harden dołożył 23. Cichym bohaterem Rakiet był Ben McLemore, który zdobył 28 punktów.

Najwięcej punktów dla Raptors zdobyli: Pascal Siakam (24) i Fred VanVleet (20). 

Kyle Lowry zdobył 19 punktów i miał osiem asyst oraz pięć zbiórek. Pod koniec pierwszej połowy wykonał jednak „manewr„, który określić można mianem „flopa„, czyli udał, że został uderzony, co skończyło się przewinieniem w ataku P.J. Tuckera.

Rockets prowadzili wtedy 61:50. Niewiele ponad minutę wcześniej goście prowadzili nawet 16-stoma punktami. Było to ich najwyższe prowadzenie w tym spotkaniu. Do przerwy Raptors udało im się zmniejszyć straty do ośmiu punktów (63:55).

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 2100!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.





Poprzedni artykułNBA: Uraz Irvinga jednak poważniejszy?
Następny artykułTOP10 10. tygodnia Energa Basket Ligi
Założył PROBASKET w 2001 roku. Pisał o koszykówce w Dzienniku Metro i Onet.pl. Od 12 roku życia trenował kosza. Studiował w USA, gdzie grał z drużyną Junior College'u w mistrzostwach Stanów Zjednoczonych. Po powrocie do Polski przez cztery lata był trenerem na poziomie kadetów i juniorów. Skomentował ponad 100 meczów NBA i WNBA w Orange sport i Canal+ Sport oraz Igrzyska Olimpijskie w nSport HD. W latach 2013-2016 pełnił rolę rzecznika prasowego reprezentacji Polski koszykarzy. Był z kadrą na dwóch EuroBasketach - współtworzył projekt Kosz Kadra. Przez sześć lat w Polskiej Lidze Koszykówki wdrażał strategię komunikacji (WWW, video i Social Media). Jest specjalistą w dziedzinie Public Relations oraz Marketingu w sporcie.

9 KOMENTARZE

  1. Żenujące.Po weryfikacji wideo każdy zawodnik,który tak się zachowuje powinien być z automatu dyskwalifikowany na 10 meczów.

  2. Chłopaki najwyraźniej oglądają za dużo piłki nożnej, że takie zachowania przeniknęły do tego sportu ;-))

    Swoją drogą nawiązując jeszcze do meczu – Harden w paru sytuacjach pokazał, że bronić potrafi.

  3. Bo wszytko jest pokłosie tego, że sędziwie dzisiaj gwiżdżą byle co. Jakby była normalna obrona to nikt by tak nie pajacował bo sędziwie nie gwizdaliby byle dotknięcia.

  4. przypomnę, że zwycięska seria Toronto we własnej hali skończyła się już wcześniej porażką z Miami o czym szanowny autor artykułu zapomniał…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj