Rozdrywający Detroit Pistons, Cade Cunningham oraz Josh Giddey z Oklahoma City Thunder zostali wybrani debiutantami miesiąca, odpowiednio w Konferencji Wschodniej i Zachodniej. Środkowy Philadelphia 76ers, Joel Embiid, a także center Denver Nuggets, Nikola Jokić, odebrali nagrody dla zawodników miesiąca. Szkoleniowcy Cleveland Cavaliers, J.B. Bickerstaff, i Phoenix Suns, Monty Williams, zostali z kolei uhonorowani jako trenerzy miesiąca w obu konferencjach.

Po niezbyt udanym początku sezonu spowodowanym kontujzą kostki, która wyłączyła go z obozu szkoleniowego i meczów przedsezonowych, Motor Cade zaczyna nabierać wiatru w żagle. W 15 meczach rozegranych w styczniu numer jeden zeszłorocznego draftu notował średnio 17,3 punktu, 4,2 zbiórki, 5,6 asysty, 1,1 przechwytu i 0,8 bloku na mecz. W okresie tym zanotował swoje drugie triple-double – w meczu przeciwko Cleveland Cavaliers, dnia 30 stycznia – prowadząc wespół z drugoroczniakiem, Saddiqem Bey’em, Pistons do zwycięstwa nad jedną z czołowych drużyn Konferencji Wschodniej. Pomimo iż na początku nie mógł się w tym meczu wstrzelić (zaczął z bilansem 0/10 z gry), skończył spotkanie z 19 punktami, 10 zbiórkami i 10 asystami (miał też czas, aby dołożyć do tego jeszcze bardzo dobrą grę w obronie: 3 przechwyty i blok). Jak pisaliśmy niedawno, w ten sposób stał się on pierwszym w historii Detroit Pistons debiutantem, który uzyskał dwa razy potrójnie-podwójną zdobycz. O wybornej formie Cade’a niech świadczy to, iż nie był to wcale jego najlepszy występ w zeszłym miesiącu. Dwa spotkania wcześniej, w potyczce z Nuggets, wywodzący się z Oklahoma State University zawodnik zdobył rekordowe w dotychczasowej karierze 34 punkty, do których dołożył 8 zbiórek, 8 asyst, 2 przechwyty i 4 bloki. Dzięki jego grze Motor City wygrało 6 meczów w styczniu – tyle samo co w zeszłorocznej części trwającego sezonu.

Powody do zadowolenia mają także w Oklahomie, gdzie Josh Giddey odbiera już trzecie wyróżnienie Rookie of the Month (choć trzeba przyznać, że w swojej Konferencji na razie ma małą konkurencję). W styczniu Australijczyk notował średnio 13,3 punktów na mecz, 8,6 zbiórki, 6,1 asysty oraz przechwyt. Najmłodszy w historii NBA gracz, który zdobył triple double, dołożył kolejne również w pierwszym miesiącu tego roku. W meczu z Dallas Mavericks rozegranym 2 stycznia odnotował 17 punktów, 13 zbiórek oraz 14 asyst (miał też 4 przechwyty). Pomimo wyczynów wybranego z szóstką gracza, Oklahoma City Thunder nienajlepiej się wiodło w zeszłym miesiącu – wygrali tylko 2 z 14 spotkań.

Joel Embiid rozgrywa niewątpliwie swój najlepszy sezon w karierze. Stąd już druga z rzędu nagroda Player of the Month na jego koncie. W styczniu pochodzący z Kamerunu koszykarz miał średnio 34 punkty, 10,8 zbiórek, 5,1 asyst i 1,5 bloku. Środkowy Sixers zaczął poprzedni miesiąc od triple-double w meczu z Houston Rockets (31 punktów, 15 zbiórek i 10 asyst plus 2 bloki), zaś pod koniec miesiąca dał popis swoich umiejętności strzeleckich w czterech kolejnych meczach notując kolejno 50, 40, 38 i 42 punkty. To jego zasługą jest, że Philadelphia wygrała w styczniu 12 i przegrała tylko 3 spotkania.

Nie mniej imponująco prezentował się w pierwszym miesiącu roku Nikola Jokić. Center Denver Nuggets rzucał średnio 26,6 punktów (przy świetnej skuteczności: 60,1% z gry, 43,1 za trzy i 88 z linii rzutów osobistych), 13,3 zbiórki, 9 asyst oraz 1,4 przechwytu. Ten chodzący triple-double miał siedem takich osiągnięć w styczniu, a trafiło mu się parę naprawdę obfitych: 5 stycznia, grające przeciw Utah Jazz miał 26 punktów, 21 zbiórek i 11 asyst (a do tego dwa bloki); zaś 19 stycznia, grając przeciw Los Angeles Clippers uzbierał 49 punktów, 14 punktów, 10 asyst (nadto 3 przechwyty i blok). Przy takiej postawie Serba drużyna z Colorado wygrała 11 meczów, notując tylko 5 porażek, pomimo tego, że grała bez kontuzjowanych Jamala Murray’a i Michaela Portera Juniora.


Wybór trenera miesiąca na Wschodzie na pierwszy rzut oka może być pewnym zaskoczeniem, ponieważ Cavs z rezultatem 11-4 byli w tym okresie drugą najlepszą drużyną tej Konferencji. Najlepszy bilans mieli Sixers – 12-3. Aczkolwiek, ponieważ w Clevelend nie mają (przy najmniej na razie) zawodnika takiego jak Embiid, można przyjąć, że w ich przypadku dobre rezultaty drużyny są bardziej zasługą ich młodego coacha, J.B. Bickerstaffa.

Na Zachodzie z tą nagrodą nie było kontrowersji. Notując przez drugi miesiąc w tym sezonie średnią zwycięstw na poziomie ponad 90%, z rezultatem 13-1, Suns na tyle zdeklasowali inne zespoły swojej Konferencji, że nie można było przyznać tu tytułu trenera miesiąca komuś innemu niż Monty’emu Williamsowi.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj