New Orleans Pelicans zwolnili z umowy Reggiego Williamsa, co było sygnałem, że przygotowują się na jakichś ruch. Zaraz potem okazało się, że zespół uzgodnił z Donatasem Motiejunasem warunki rocznej umowy za minimalną gażę. Czekamy tylko na oficjalnie potwierdzenie.


Po fiasku z Houston Rockets, którzy ostatecznie wycofali się z przywracania Donatasa Motiejunasa do składu, silny skrzydłowy trafił na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony gracz. Nie mógł podpisać umowy z Brooklyn Nets, którzy wcześniej byli zainteresowani ściągnięciem go do siebie, ponieważ liga uznała, że Nets muszą odczekać co najmniej rok, zanim złożą zawodnikowi kolejną propozycję kontraktu.

Zatem ani Rockets, ani Nets – gdzie więc D-Mo miał szukać swojej szansy. Szybko się okazało, że kilka ekip wyraziło swoje zainteresowanie, m.in. Minnesota Timberwolves, Washington Wizards czy New Orleans Pelicans. Według doniesień Marca Steina z ESPN, w Luizjanie agent Donatasa bardzo szybko doszedł do porozumienia z generalnym menadżerem drużyny – Dellem Dempsem i lada dzień strony powinny oficjalnie potwierdzić zakontraktowanie Litwina.

Ten musi się jednak pogodzić z drastycznym spadkiem swoich zarobków. W Nowym Orleanie podpisze umowę do końca sezonu za minimalną gażę. To oznacza, że latem 2017 trafi na rynek wolnych agentów i będzie starał się o nowy kontrakt. By podreperować nieco swoją wartość, potrzebuje naprawdę mocnego sezonu z Pelicans. Obawy dotyczą nie tylko jego formy po długiej przerwie, ale przede wszystkim tego, czy plecy zawodnika nie będą sprawiać kolejnych problemów.

Ekipa Alvina Gentry’ego nie mam w tym przypadku nic do stracenia zakontraktowując Motiejunasa. Ten musi udowodnić, że będzie konkretną pomocą dla rotacji zespołu. Niemniej jego umowa wygasa po kilku miesiącach i zarobki nie obciąża znacząco ani salary-cap drużyny, ani kieszeni właściciela – Toma Bensona. D-Mo zarzeka, że jest w pełni zdrowy i gotowy do walki. W poprzednim sezonie przez problemy zdrowotne rozegrał tylko 37 meczów i notował średnio 6,2 punktu, 2,9 zbiórki i 1,1 asysty.

Wybieramy dodatkowe mecze NBA w Canal+ Sport



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
kuku
kuku
2 stycznia 2017 18:41

brawo domo

pie….c houston

dziekuje za wspaniale emocje w Polsce

Cikos
Cikos
2 stycznia 2017 23:56

Ale go Hou zalatwilo…..