Rozmowy między Utah Jazz a New York Knicks w sprawie transferu Donovana Mitchella stanęły w martwym punkcie. Ponoć kluby już od około dwóch tygodni nie kontaktowały się ze sobą, a to oczywiście nie ułatwia negocjacji. Ekipa z Salt Lake City rozmawia tymczasem z innymi drużynami, bo kolejka po 25-latka cały czas jest bardzo długa.

Wydawało się, że transfer Donovana Mitchella do New York Knicks to w zasadzie kwestia czasu. Nowojorczycy od dłuższego czasu czekali na taki moment, w którym na rynku transferowym pojawi się gwiazda kalibru 25-latka. Co więcej, mają sporo dobrego do zaproponowania, lecz mimo tego cały czas nie są w stanie osiągnąć porozumienia z Utah Jazz. Wszystko najprawdopodobniej przez bardzo wysokie żądania drużyny z Salt Lake City, która po wytransferowaniu Rudy’ego Goberta za cztery wybory w pierwszej rundzie draftu NBA oczekuje podobnych ofert za swoją drugą gwiazdę.

Jak tymczasem donosi Shams Charania rozmowy między Knicks a Jazz stanęły w miejscu. Dziennikarz twierdzi nawet, że kluby nie komunikowały się w sprawie wymiany już jakieś dwa tygodnie! Tym samym znacznie zmalały szanse na to, że Mitchell rozpocznie kolejny sezon w barwach Knicks. Trwają natomiast negocjacje Jazz z innymi drużynami, w tym przede wszystkim z przedstawicielami Charlotte Hornets oraz Washington Wizards. Nie da się jednak ukryć, że to Knicks od początku jawią się jako faworyt do pozyskania 25-letniego obrońcy. Pozostaje kwestia ustalenia ceny.

Nowojorska drużyna może bowiem zaproponować sporo wyborów w pierwszej rundzie draftu oraz kilku młodych utalentowanych zawodników, lecz na ten moment nie jest gotowa spełnić wysokich żądań Danny’ego Ainge’a, a więc osoby decyzyjnej w Jazz. On zresztą nie chce i wcale nie musi spieszyć się z transferem Mitchella, który ma jeszcze ważną przez trzy sezony umowę. Ainge w przeszłości jako generalny menedżer Boston Celtics kilka razy pokazał zresztą, że potrafi mocno przeciągać negocjacje, finalizując wymiany nawet zaraz przed startem rozgrywek.

Sam zawodnik pojawił się tymczasem kilka dni temu w Miami, gdzie u boku m.in. Bama Adebayo zagrał w ramach Miami Pro League. Kibice nie przegapili takiej okazji, by zachęcić Mitchella do przenosin do Miami Heat. Ekipa z Florydy także jest bowiem zainteresowana sprowadzeniem obrońcy, natomiast warto pamiętać, że on sam nie do końca ma w tej sprawie siłę przebicia, gdyż Jazz ostatecznie mogą po prostu wybrać najbardziej satysfakcjonującą ich propozycję. W tej chwili trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy Mitchell rozpocznie nowy sezon już w barwach nowego klubu.

Najbliższy podcast PROBASKET już w środę 3 sierpnia od godz. 21:00 na żywo na YouTube!








1 KOMENTARZ

  1. oby tak zostało. jak odciążą randla na rozgrywaniu i zostawią młodych plus picki to może za kilka lat coś z tego będzie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj