Środkowy Lakers spędził ostatnie trzy dni w lokalnym, UCLA Medical Center z powodu zapalenia płuc. Na szczęście zawodnik w sobotę został zwolniony i resztę rekonwalescencji przejdzie już w domowym zaciszu.
McGee opuścił trzy ostatnie mecze zespołu. Według oficjalnych informacji podawanych przez zespół powodem absencji były „objawy grypopodobne”. Jak się okazało, w rzeczywistości stan zawodnika był o wiele bardziej poważny. Środkowy został przyjęty do UCLA Medical Center z 40-stopniową gorączką. Jak donosi Chris Haynes z Yahoo Sports zawodnika był hospitalizowany przez trzy dni z powodu zapalenia płuc. Został wypisany w sobotę.
McGee zdradził dziennikarzowi, że jego stan jest już lepszy:
– Czuję się trochę lepiej. Co zaskakujące, nie straciłem na wadze. Wszystko co mogę zrobić to być zdrowym i odzyskać formę tak szybko, jak to tylko możliwe. Tak, żebyśmy mogli stać się zespołem rywalizującym w play-offs. To taka wspaniała organizacja, a sposób w jaki walczymy i sposób, w jaki nasi młodzi chłopcy nie tracą ducha pomimo poniesionych obrażeń, jest niesamowita. Jestem dumny z tego, jak rozpoczęliśmy to spotkanie przeciwko Nowemu Orleanowi (piątek). Po prostu nie mogę się doczekać, aż wrócę.


– Oczywiście, to jedyna rzecz, jedno spotkanie, o którym myślałem podczas gdy byłem przykuty do łózka. Oczywiście mowa o meczu świątecznym- powiedział McGee– Bez obrazy dla innych zespołów, ale to dla mnie naprawdę ważne. Muszę być lepszym jeśli chodzi o tą grę. Chodzi o powrót do domu. O ceremonię pierścienia. To naprawdę ważne.

McGee wspomina o pierścieniu, który zdobył w zeszłym roku jako zawodnik Warriors. Zawodnik ma go odebrać właśnie w trakcie świątecznego spotkania przeciwko byłej drużynie. Ceremonia jak sam mówi ma dla niego ogromne znaczenie, lecz najważniejsze w tym momencie jest jego zdrowie. Zapalenie płuc jest niebezpieczną chorobą i całe szczęście, że sztab medyczny Lakers w porę zareagował i wysłał zawodnika do szpitala. Jego powrót na parkiet wciąż stoi pod znakiem zapytania ze względu na problemy z oddychaniem. Środkowy grał co prawda podczas choroby przeciwko Charlotte Hornets, lecz w wypadku wcześniejszej hospitalizacji trzeba zachować wszelkie środki ostrożności.
Zawodnik jest jak dotąd bardzo ważnym elementem rotacji Lakers. W 29 dotychczasowych meczach notuje średnio 11.8 punktu, 6.7 zbiórki, 2.6 bloku, 63 FG% w ciągu 23.5 minuty gry.
Dopóki McGee nie pojawi się na parkiecie Lakers najprawdopodobniej będą opierać swoją grę pod koszem na Ivica Zubacu, Tysonie Chandlerze i do pewnego stopnia również Moe Wagnerze. Niewykluczone, że Luke Walton spróbuje eksperymentu z Kylem Kuzmą jako potencjalnym środkowym.

Życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia, JaVale!

Chcesz dołączyć do redakcji PROBASKET? Napisz: redakcja (at) probasket.pl

Mamy jeszcze jedną ciekawostkę. Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.





1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here