Wielka szkoda, że najlepsza liga świata żegna utalentowanego strzelca i prawdziwego wojownika. Marco Belinelli postanowił, że wróci do Włoch, gdzie pomoże drużynie z Bolonii. Czy to powrót na stałe? Mamy nadzieję, że nie i zawodnik robi sobie tylko przerwę od NBA. 


To zdecydowanie zaskakujące informacje. Marco Belinelli zawsze gwarantował jakość i odnajdywał się w systemie każdego zespołu. Po sezonie 2020/21, który spędził z San Antonio Spurs, Włoch postanowił wrócić do domu. Virtus Bolonia oficjalnie poinformowała, że podpisała z zawodnikiem kontrakt na kolejne trzy lata. To niestety może oznaczać, że 34-latek resztę swojej kariery spędzi na Półwyspie Apenińskim. 

Belinelli w poprzednim sezonie grał średnio 16 minut, najmniej od jego debiutanckich rozgrywek. W 57 meczach dla Spurs notował 6,3 punktu trafiając 37,6 3PT%. Niewykluczone, iż wyszedł z założenia, że w NBA nie ma dla niego miejsca, które da mu satysfakcję z gry, dlatego postanowił wrócić do Europy, gdzie bez cienia wątpliwości będzie jedną z największych gwiazd. Mimo wszystko szkoda, że żegna się z NBA w taki sposób. 

Został wybrany z 18. numerem w drafcie 2007. Podczas swojej kariery na parkietach najlepszej ligi świata reprezentował Golden State Warriors, Toronto Raptors, New Orleans Hornets, Chicago Bulls, San Antonio Spurs, Sacramento Kings, Charlotte Hornets, Atlantę Hawks oraz Philadelphię 76ers. Rozegrał 860 meczów, a w swoich najlepszych latach notował po 12/13 punktów trafiając 37/38% rzutów za trzy. 

Szkoda, że nie będziemy mogli go już oglądać na parkietach NBA. Ucieszą się zapewne kibice Euroligi. Taki krok Włocha musi oznaczać, że nie otrzymał w Stanach oferty, która spełniałaby jego oczekiwania. Wraca więc do Bolonii, gdzie zaczynał grę w profesjonalnej koszykówce mając 16 lat. Nie wiadomo, czy umowa z Virtusem zawiera klauzulę umożliwiającą zerwanie kontraktu w razie konkretnego zainteresowania ze strony NBA. 




Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
71
71
27 listopada 2020 08:40

Ucieszą się zapewne kibice Euroligi” sprostowanie drużyna z Boloni nie gra w eurolidze!