Połączenie tej dwójki przez długi czas było jednym z filarów ofensywy Washington Wizards. Bradley Beal w dużej mierze rozwijał się dzięki pomocy Marcina Gortata, który zawsze stawiał mocne zasłony dla swojego kolegi. Teraz panowie żartują w mediach społecznościowych. 

Marcin Gortat rozegrał kilka naprawdę przyzwoitych sezonów w koszulce Washington Wizards. Regularnie walczył z zespołem w górnej części tabeli, mimo to ekipa z DC nie była w stanie przebić pewnego poziomu. W końcu MG został wytransferowany do Los Angeles Clippers, skąd po kilku miesiącach został zwolniony i tak dobiegła końca jego kariera w najlepszej lidze świata. 

Podczas gry dla Wizards, Gortat grał z numerem “cztery” (dopiero po jakimś czasie zmienił na „trzynastkę”), czyli takim samym, jaki na rozgrywki 2020/21 wybrał Russell Westbrook. Nowy rozgrywający ekipy ze stolicy postanowił zrezygnować z numeru, w jakim grał dla Oklahomy City Thunder oraz Houston Rockets (#0) i wrócił do tego, z jakim grał w szkole średniej. Gortat postanowił skorzystać z okazji i zażartował na twitterze.

– Hej Wizards, Russ ma moje błogosławieństwo, by grać z #4. Powodzenia dla niego i dla całej ekipy w kolejnym sezonie! – napisał Marcin na swoim twitterze. Bardzo szybko wątek podchwycił Bradley Beal, który zrozumiał żartobliwe intencje swojego byłego kolegi z drużyny i skomentował wszystko krótkim “chill”. Zatem Beal będzie miał kolejnego mocnego partnera grającego z “czwórką”. 





1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here