Niemiecki magazyn Süddeutsche Zeitung mógł opublikować treść, która nie spodoba się agentom Luki Doncicia, ani samemu zawodnikowi. Dziennikarz w relacji meczu pomiędzy Niemcami a Słowenią podzielił się informacjami, które uderzają w gwiazdę Dallas Mavericks i mogą mu narobić kłopotów. 

Słoweńcy przygotowują się do EuroBasketu, do którego przystąpią w charakterze obrońców tytułu zdobytego przed pięcioma laty. Wówczas liderem drużyny był Goran Dragić. W międzyczasie jednak pałeczkę przejął Luka Doncić i to na niego spadnie największa odpowiedzialność. Zawodnik Dallas Mavericks rok temu dostał lekcję, gdy okazało się, że zbyt lekceważący stosunek do dbania o formę w off-season przełożył się na słabszą dyspozycję w pierwszych tygodniach sezonu regularnego. Zapewniał, że tego lata będzie zupełnie inaczej. 

Na przestrzeni ostatnich miesięcy media rozpisywały się o przewietrzonej etyce pracy Doncicia. Ten zaraz po zakończeniu sezonu regularnego miał rozpocząć indywidualne treningi, bardzo dokładnie rozpisane przez trenera personalnego. Zawodnik zapewniał, że nie powtórzy błędu sprzed roku. W międzyczasie jednak pracuje z reprezentacją Słowenii, która przygotowuje się do Mistrzostw Europy, w trakcie których chce włączyć się do walki w strefie medalowej. Tuż przed startem turnieju, zmierzyła się z reprezentacją Niemiec w ramach kwalifikacji do EuroBasketu 2025. 

Słoweńcy dość niespodziewanie przegrali 71:90. Luka w 31 minut zanotował 23 punkty, 6 zbiórek i 5 asyst. Nie był w stanie uchronić swojej drużyny od porażki. Nie to jednak przykuło uwagę dziennikarzy. W artykule opublikowanym przez Süddeutsche Zeitung pojawiła się informacja, że Doncić wieczór przed meczem z Niemcami spędził na paleniu papierosa, piciu coli i graniu w karty. O ile gra w karty to bardzo klasyczna forma spędzania wolnego czasu przez sportowca, tak dwie poprzednie czynności mogły zwrócić uwagę czujnych mediów z Dallas.

Nie da się ukryć, że nie wygląda to dla Luki dobrze. Z tym że już wcześniej internet obiegły zdjęcia zawodnika Mavs palącego cygaro. Najwyraźniej Doncić wychodzi z założenia, że jest w stanie zbalansować zdrowy styl życia z drobnymi odchyleniami od normy, jakie mogły mieć miejsce przed spotkaniem z reprezentacją Niemiec. Kibice zapewne zachwyceni nie będą i wypomną to liderowi składu, jeśli jego początek sezonu 2022/23 będzie wyglądał podobnie do tego sprzed roku. Doncić musi zatem mieć się na baczności.