W Denver miał problem z grą, ponieważ trener Mike Malone postawił na Nikolę Jokicia. Dopiero w Portland Jusuf Nurkić dostał swoją drugą szansę i jak na razie wykorzystuje ją lepiej, niż sam Terry Stotts mógł się spodziewać. Przeciwko Philadelphii 76ers rozegrał najlepszy mecz w swojej karierze.

Jeszcze na początku sezonu Denver Nuggets próbowali z Jusufem Nurkiciem i Nikolą Jokiciem eksperymentować. Trener Mike Malone sprawdził wiele różnych opcji, w których panowie albo mogliby funkcjonować razem albo być dla siebie swoistym zastępstwem. Szybko się okazało, że to dla Bryłek nie działa. Nurkić stracił minuty, a Jokić wyrósł na gwiazdę i jednego z liderów rotacji drużyny. Nuggets nie widząc zastosowania dla Jusufa, postanowili go przehandlować do Portland Trail Blazers.

W Oregonie dla skrzydłowego rozpoczęło się nowe życie. W końcu dostał minuty i mógł potwierdzić na co go stać. Poprzedniej nocy zespół z Portland podejmował na własnym parkiecie Philadelphię 76ers na drodze po czwartą wygraną z rzędu. Ekipa z Portland ciągle liczy na awans do play-offów. Ostatecznie pokonali Szóstki 114:108, a Nurkić zanotował liczby, które nie zdarzyły się od czasów Charlesa Barkleya. Skończył noc z 28 punktami, 20 zbiórkami, 8 asystami i 6 blokami. To pierwszy taki mecz od 1986.

Stotts musi być zatem bardzo zadowolony ze swojej nowej ofensywnej opcji. Nurkić w dużym stopniu przyczynił się do ostatniej serii zwycięstw zespołu. Wszystko wskazuje także na to, że może być częścią przyszłości Blazers. Latem 2018 dostanie szansę na podpisanie z Blazers przedłużenie debiutanckiego kontraktu. Za sezon 2017/2018 zarobi niespełna 3 miliony dolarów. To świetna cena, za wartość jaką Nurkić gwarantuje. W 7 meczach z PTB, notował na swoje konto 14,9 punktu, 8,1 zbiórki, 4 asysty, 1,3 bloku i 1,6 przechwytu trafiając 54,9 FG%.