Damian Lillard nie próżnuje i lato poświęca na pracę zarówno przed mikrofonem, jak i w sali treningowej. Światło dzienne ujrzał trzeci studyjny album Dame D.O.L.L.A. zatytułowany Dame (D)ifferent (O)n (L)evels (L)ord (A)llowed. 


“Big D.O.L.L.A.” można już odsłuchać. Damian Lillard twierdzi, że trzeci album jest najlepszym, jaki kiedykolwiek nagrał. Co innego miał w zasadzie mówić? Pierwszy wyszedł w 2016 „The Letter O”, drugi rok później „Confirmed”. Zatem zawodnik Portland Trail Blazers jest bardzo aktywnym artystą i zbiera dobre recenzje swojej pracy. Do pracy nad trzecim album Dame’a zaprosił m.in. dobrze znanego Lila Wayne’a.

Tutaj CAŁOŚĆ. Na okładce oprócz Lillarda jest jego syn – Dame Junior.

NBA: Nikt nie chce Melo! Nawet reprezentacja USA!


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
pawel
pawel
10 sierpnia 2019 12:17

No „trochę ” się tym interesuje i muszę przyznać ,że Dame jest na przyzwoitym poziomie ,jeśli chodzi o rap ,widziałem nawet jak będąc u SWAY’A freestailował i myślę że połowa raperów w stanach ,wypada gorzej niż on,jego pojedyńcze kawałki też są dobre a ten album ? chyba 1 raz czytam u was coś,czego nie dowiedziałem się wcześniej 😉 ,DZIĘKI

pawel
pawel
10 sierpnia 2019 18:56
Odpowiedz  pawel

sam sobie odpisze że przesłuchane i kurde średnio mi się podoba,jak na niego ,wszystkie kawałki bardzo „jednolite” i zbyt krótkie,taka moja krytyka po 1 odsłuchaniu tych 10 kawałków.Może 2 raz wejdą lepiej,zobaczymy.Ten kawałek jest lepszy niż cały jego nowy album „Dame D.O.L.L.A. – Bigger Than Us feat. Paul Rey „

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
10 sierpnia 2019 18:27

Niesłuchalny erzac muzyki; pompierski i groteskowy policzek wymierzony dobremu smakowi.