Jak wiemy NBA planuje wznowić sezon 30 lipca w Disney World w Orlando. Radość z powodu planowanej reaktywacji sezonu zapanowała wśród większości zawodników oraz fanów ligi, jednak pośród entuzjastów pojawiła się również grupa zawodników, którzy nie podzielają optymizmu innych i raczej sceptycznie podchodzą do tematu wznowienia rywalizacji. Od kilku dni grupie sceptyków przewodzi Kyrie Irving, który głośno sprzeciwia się powrotowi twierdząc, że koszykówka odwróci uwagę od ruchu Black Lives Matter.


Narastająca niepewność oraz wątpliwości jakie Irving zasiał wśród zawodników, zmusiły ligę do zdecydowanego działania. Adam Silver postawił niezdecydowanym zawodnikom ultimatum. Jak donosi Shams Charania z The Athletic, zawodnicy, którzy nie chcą brać udziału w reaktywowanej części sezonu muszą o swojej decyzji poinformować klub najpóźniej do 24 czerwca. Ci którzy to zrobią, z powodu odmowy gry oczywiście nie otrzymają wynagrodzenia, jednak dzięki transparentnej decyzji nie będą narażeni na inne kary lub reperkusje ze strony drużyn i władz ligi.

Data 24 czerwca oznacza, że niezdecydowanym graczom pozostało niewiele czasu na podjęcie decyzji. Wywierając presję na zawodnikach władze ligi chcą równocześnie pomóc klubom w odpowiednim skompletowaniu składów przed zaplanowanym na 30 czerwca początkiem obozów przygotowawczych.

Okazuje się zatem, że na przeanalizowanie swoich opcji i podjęcie decyzję o wyjeździe do Orlando zawodnicy mają niewiele ponad tydzień czasu. Oczywistym jest, że z perspektywy klubów oraz ligi szybka decyzja zawodników znacząco ułatwi wszelkie kwestie organizacyjne związane z grafikami i planami szkoleniowymi, jednak postawienie zawodników pod tak nagłą presją wydaje się nadmiernie pospieszne. Trwająca pandemia oraz dynamika ruchów społecznych związanych z Black Lives Matter na pewno nie ułatwią koszykarzom decyzji.

Nadmienić trzeba, że jeżeli poszczególni gracze zdecydują się nie uczestniczyć w dalszej części sezonu lub jeśli podczas pobytu w Orlando ktoś odniesie kontuzję lub zostanie zainfekowany wirusem COVID-19, zespoły będą mogły skorzystać z „okienka transakcyjnego” i zakontraktować nowych zawodników zastępczych. Okienko ma się rozpocząć już 22 czerwca i obejmie wszystkie drużyny ligi, a nie tylko 22 zespoły biorące udział w reaktywowanej części sezonu. Dodatkowo, władze ligi zniosły ograniczenia co do liczby graczy, których rywalizujące drużyny mogą zakontraktować w miejsce swoich dotychczasowych zawodników.


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
icenumerocinq
icenumerocinq
17 czerwca 2020 13:23

Porządek musi być.

lukster
lukster
17 czerwca 2020 14:27

co to ma być???? Jakie znowu black lives matter??!! Prezydent największego mocarstwa na świecie zarabia 200-300 tys $ a koszykarz z których większość jest czarnych po 10-40mln gołej pensji i co Irving czuje się dyskryminowany??? Ile ma bentleyów i Ferrari w garażu, ile domow, ile służby, i teraz nawet nie chce grać, chociaż nie przecież on jest znowu kontuzjowany a pensyjka leci!!!! Wstyd i hańba co za idiota i dodam że jestem wielkim fanem koszykówki.
Pozdrawiam

Krizz
Krizz
18 czerwca 2020 10:40

Takie to trochę dziwne: niechęć do kontynuowania gry spowodowana strachem przed zarażeniem COVID-19 w sytuacji, w której wszystko ma się odbywać w środowisku hermetycznie zamkniętym wolnym od koronawirusa, czyli wszyscy poddawani testom na obecność wirusa, warunki prawdopodobnie sterylne, itp, itd. Pytanie: gdzie istnieje większe prawdopodobieństwo złapania wirusa: wśród osób przebadanych i wykluczonych z nosicielstwa, czy funkcjonując w normalnej wersji ‚kwarantanny’ (chyba każdy wie jak to w rzeczywistości funkcjonuje)? Oczywiście pomijam inne aspekty związane z tym restartem, chodzi tylko o strach przed zakażeniem. Trzeba dodać, że większość ludzi w dobie tej całej pandemii i tak musi pracować, zwyczajnie nie ma wyjścia.… Czytaj więcej »