Poprzedniej nocy Boston Celtics byli już w naprawdę dobrym położeniu, na pewnym etapie kontrolując przebieg spotkania. W końcówce jednak Miami Heat trafiali kolejne rzuty budując swoją przewagę. W serii jest 0-2 dla ekipy z Florydy, ale Jayson Tatum pozostaje spokojny o szanse swojej drużyny. 

Seria na dwa kolejne mecze przenosi się do Miami, gdzie Heat dostaną szansę, by ją zamknąć i awansować do wielkiego finału. Dwa zwycięstwa na parkiecie rywala to ogromne osiągnięcie. Boston Celtics są na kolanach, ale twierdzą, że mogą się podnieść. Dobry występ Jaysona Tatuma w drugim spotkaniu serii (34 punkty, 13 zbiórek, osiem asyst) nie wystarczył, by stworzyć dla C’s przewagę. Lider składu nie chce jednak, by kibice tracili wiarę w zespół. Trzeba mimo wszystko przyznać, że sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. 

Jest ciężko i stoimy przed wyzwaniem – mówił Tatum. – Nie ma sensu się teraz załamywać i gadać bzdury. Przyjechali i wygrali dwa mecze. Musimy im oddać to, że zagrali dobrze. My jednak nadal żyjemy i nadal mamy wielką szansę. Zarówno jak, jak i wszyscy w drużynie jesteśmy nadal bardzo pewni siebie. Musimy się przygotować na mecz numer trzy – dodał. Jeszcze żadna drużyna w historii NBA nie wróciła z wyniku 0-3, więc kolejne spotkanie finału Wschodu będzie dla Celtics bardzo istotne. 

Eksperci zwracają uwagę na to, że cieniem na dobre liczby Tatuma rzucają się jego skuteczność z dystansu (3/10) oraz pięć strat. Można to jednak skontrować faktem, że C’s z JT na parkiecie byli +5. Zawodnik doskonale zdaje sobie sprawę, jak wiele w kolejnych meczach będzie zależało od jego dyspozycji. Potrzebuje jednak wsparcia takich graczy jak Jaylen Brown (tylko 7/23 z gry poprzedniej nocy) czy doświadczony Al Horfrod (2 punkty, 4 zbiórki w 29 minut). Zatem to nie Tatum musi po meczu nr 2 spojrzeć w lustro. 

Po raz ostatni C’s z wynikiem 0-2 w serii poradzili sobie w 2017, gdy wrócili do gry przeciwko Chicago Bulls. Co ciekawe, wówczas liderem ekipy z Chicago był… Jimmy Butler, czyli postać, która w dwóch pierwszych meczach finału wschodu wyrządziła Bostonowi najwięcej krzywdy. W 2017 C’s po porażce w dwóch pierwszych meczach, wygrali cztery kolejne. Ich margines błędu ograniczył się do jednej porażki, więc Joe Mazzulla potrzebuje, by jego koszykarze otarli się o perfekcję, jeśli chcą Miami Heat pokonać. 


Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments