LeBron James podjął się niełatwego zadania, jakim jest stworzenie najlepszej piątki w dziejach Los Angeles. Lider Jeziorowców pominął na liście legendarnego Kareema Abdula-Jabbara, ale i tak stworzył całkiem dobry skład. Wśród wyróżnionych nie zabrakło Jerry’ego Westa, który w zeszłym roku został pominięty przez klub w tego typu zestawieniu.

– Najlepsza piątka w historii Lakers? – dopytywał James podczas spotkania z dziennikarzami. – Na jedynce widzę Magica Johnsona, Jerry’ego Westa na dwójce, Kobego [Bryanta – red.] na trójce, ja na czwórce, a Shaq na piątce – powiedział 4-krotny MVP.

Brak na liście Kareema Abdula-Jabbara, lidera wszech czasów w liczbie zdobytych punktów, może być dla wielu fanów Lakers zaskoczeniem. James uzasadnił swój wybór, dodając, że byłby w stanie oddać swoje miejsce koledze z zespołu, Anthony’emu Davisowi.

– Shaq był tak dominujący – stwierdził LBJ– Oczywiście kocham i doceniam Kareema, nie mogę temu zaprzeczyć, ale skoro gram na czwórce to potrzebujemy kogoś, kto będzie rządził jak Shaq. Myślę, że do tego składu trzeba byłoby dołożyć jeszcze klasyczną czwórkę. Nie wymieniłem na tej liście Davisa. Mógłby się tam znaleźć zamiast mnie – podkreślił.

Los Angeles Lakers to obok Boston Celtics najbardziej utytułowany zespół w historii NBA, więc wybranie tylko pięciu najlepszych graczy jest niezwykle trudnym zadaniem. Choć LBJ nie grał w Lakers tak długo, jak inne wymienione przez niego legendy, to wywarł ogromny wpływ na ekipę z Miasta Aniołów.

18-krotny uczestnik meczu gwiazd już w drugim sezonie w Lakers wywalczył tytuł mistrzowski (2019/20). Pomógł Jeziorowcom dostać się do play-offów w następnym sezonie. LBJ stoi teraz przed ogromną szansą pobicia rekordu wszech czasów Abdula-Jabbara pod względem liczby zdobytych punktów. Może tego dokonać już w tym sezonie.

Smaczku dodaje fakt, że dokona tego jako zawodnik Lakers. 37-latek podpisał latem nową umowę na kolejne dwa lata, dzięki czemu zostanie w klubie do końca sezonu 2023/24.

Lakers mają nadzieję, że James jeszcze bardziej wzmocni swoją pozycję w historii klubu i poprowadzi go do kolejnych play-offów w sezonie 2022/23. Zeszły sezon indywidualnie był dla Jamesa bardzo dobry, ale drużyna nie była w stanie awansować do play-offów. Było to spowodowane m.in. kontuzjami Jamesa i Davisa, którzy opuścili sporą część zeszłego sezonu.

Nawet kontuzje nie zatrzymały LeBrona przed dominacją na parkiecie. W 56 spotkaniach notował średnio 30,3 punktu (najwięcej od ponad dekady), 8,2 zbiórki i 6,2 asysty. W rzutach z gry i za dwa osiągnął również najlepszą skuteczność od lat, wynoszącą odpowiednio 52% i 62%. Zza łuku trafił z kolei 36% prób.