NBA bez kibiców? Nieee… mówią ligowe gwiazdy. To rzecz jasna kurtuazja, która ma pokazać, że koszykarzom naprawdę zależy na tym, by swoje umiejętności prezentować w halach po brzegi wypełnionych kibicami. Może się jednak okazać, że będzie to luksus, na jaki liga sobie nie pozwoli.


Wszystko rzecz jasna w ramach walki z koronawirusem i zabezpieczenia zdrowia zawodników, trenerów i pracowników. Liga kontempluje nad wznowieniem rozgrywek za parę miesięcy. To automatycznie oznaczałoby przesunięcie finału na lipiec/sierpień. LeBron James w ramach serii Uninterrupted nagrał wideo-podcast m.in. z Channingiem Fryem i Richardem Jeffersonem. Gwiazda Los Angeles Lakers odniosła się do wielu kwestii, które w obecnych czasach trapią ligę.

Czym jest słowo „sport” bez kibica? Nie ma żadnego podekscytowania, nie ma płaczu, nie ma radości, nie ma walki cios za cios – przyznaje lider Jeziorowców. – To samo, gdy przyjeżdżasz do areny rywala i wszyscy są przeciwko tobie. Wtedy chcesz skopać tyłek przeciwnika i tyłki wszystkich fanów, którzy na ciebie buczą – dodaje. Wiele bowiem wskazuje na to, że jeśli NBA na pewnym etapie wznowi sezon 2019/2020, będzie zmuszona do gry bez kibiców na trybunach.

James zasugerował, że mecze mogą się odbywać w ośrodkach treningowych, bo rozgrywanie ich w ogromnych halach nie ma w takim wypadku najmniejszego sensu. Traktowałby to jako gierkę 5 na 5. Ponadto zawodnik zadeklarował, że całkowicie zmieni swoje nawyki względem kibiców. – Do końca kariery nikomu nie przybiję piątki po tym gó****, które się obecnie dzieje – podkreśla LBJ. Musimy wziąć pod uwagę, że wraz z upływem czasu pewne deklaracje umykają, więc w tym zakresie James mógł nie być do końca szczery z samym sobą.

Co natomiast z rozstrzygnięciem rozgrywek 2019/2020? – Nie wyobrażam sobie, żebyśmy od razu przystąpili do play-offów. To oznaczałoby brak szacunku dla ekip, które przez 60 meczów walczyły o pozycje – mówi. Goście podcastu nie zanegowali jednak idei o rozegraniu mini-turnieju o 8. miejsce w obu konferencjach pomiędzy ekipami 8-11. Z drugiej strony LBJ podkreślił, że wcale nie chciałby trafić w pierwszej rundzie na Damiana Lillarda i C.J-a McColluma. – Ich stać naprawdę na wiele – podkreśla James.

W grę wchodzi także kwestia planowanych na lato zdjęć do „Space Jam 2”. One również będą musiały zostać przesunięte w czasie, jeśli liga wznowi sezon i będzie grała w lipcu oraz sierpniu. – Premiera planowana jest na 2021 rok, więc na ten moment nic nam nie grozi. Wiele się teraz dzieje od strony animacji, więc jestem dobrej myśli. […] Chciałbym, żebyśmy mogli wypuścić film teraz, skoro ludzie siedzą w domach, zajęlibyśmy ich oglądaniem. Musimy jednak uzbroić się w cierpliwość. Sam jednak jestem bardzo podekscytowany – kończy LeBron James.

Tylko przez 3 dni! Wyprzedaż w oficjalnym sklepie Nike! Zniżka do 55%!


4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
SceptoFanBartundrafted Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
SceptoFan
Gość

W tych nieprzyjemnych czasach na rozywkową funkcję Probasketu można jak zawsze liczyć:

Co Liga robi z problemem wznowienia rozgrywek?
„kontempluje” ???!

Coraz więcej mam siwych włosów, a Redakcja ciągle mnie zaskakuje…

undrafted
Gość
undrafted

No gdzież teraz film, LeBron! Przecież taki film musi być puszczany w kinach żeby zarobić, głuptasku!

Bart
Gość
Bart

Nie chcę być hatrrem LBJ, ale o czym on chrzani ? We Włoszech, Hiszpanii, Francji, US itp. ludzie przeżywają prywatne dramaty, a ten mówi o filmie i przyjemności z grania przy publiczności. Znów spece od jego wizerunku nie zredagowali jego wywiadu ? Nie mam słów na tego człowieka.

SceptoFan
Gość

Jak nie lubię Bronka, tak tej wypowiedzi się nie dziwię. Jest ludzka. Jeśli chodzi o przeżywane dramaty – racja, są, ale tym bardziej ludzie potrzebują odprężenia. Czyli na przykład obejrzenia filmu.
Znajomi Włosi narzekają, że u nich w telewizji są wyłącznie informacje o wirusie. NARZEKAJĄ.