LeBron James pojawił się na jednym z ostatnich meczów Ligi Letniej NBA w Las Vegas. Gwiazdor Los Angeles Lakers to kolejne głośne nazwisko, które przyjechało do Nevady, aby z bliska śledzić poczynania młodszych kolegów. Czterokrotny mistrz NBA wyglądał na zrelaksowanego, a uwagę kibiców przykuła nie tyle obecność LBJ, ile paczka przekąsek, której zawartością się zajadał.

Podczas Ligi Letniej NBA w Las Vegas pojawiło się wielu najlepszych koszykarzy na świecie, wśród nich Draymond Green, Kyrie Irving, Russell Westbrook czy Ben Simmons. Nie zabrakło także LeBrona Jamesa, którego kamery uchwyciły, jak je orzeszki z woreczka strunowego, który wcześniej ze sobą przyniósł.

Nie jest to aż tak ekstremalna sytuacja, jak wtedy, gdy dwójka kibiców przyszła na jeden z meczów baseballa ze spaghetti zapakowanym do podobnych woreczków. Mimo wszystko miliarder przynoszący na mecz własne przekąski to widok dość niespotykany.

W trakcie meczu z Phoenix Suns James nie tylko oglądał młodych Jeziorowców, ale także zamienił kilka zdań z dyrektorem generalnym Lakers Robem Pelinką i nowym trenerem Darvinem Hamem, który zastąpił na tym stanowisku Franka Vogela. LBJ to jeden z najbogatszych sportowców w historii, stając się drugim po Michaelu Jordanie koszykarzem NBA ze statusem miliardera.

Tylko dlatego, że James ma majątek przypominający PKB małego kraju, nie musi od razu płacić wygórowaną cenę za przekąski w hali. Przezroczysta torebka Jamesa nie uszła uwadze kibicom NBA. „Właśnie dlatego miliarderzy pozostają miliarderami” – napisał jeden z internautów. „Moim zdaniem chodzi tutaj bardziej o dietę. Wiele bufetów na stadionach nie oferuje zdrowej żywności. Dla mnie wszystko gra” – dodał kolejny.








5 KOMENTARZE

  1. Co za pudelkowy news. Wiadomo, ze sportowiec jego pokroju wezmie prywatne dietetyczne przekąski zamiast tłustego popcornu z hali.

  2. Przez takie tytuły rodem z pudelka zniechęcacie do czytania Probasketu. Jak bym chciał poczytać o tym to kto co miał w ręku i jaki miał kolor czapki to czytałabym z Wirtualnej Polski.

    • Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że nie musisz tego czytać? Możesz ominąć newsa jak Ci się nie podoba, nie umrzesz od tego.

  3. Byłem nie raz na meczu NBA, naprawdę to co tam się je trudno nazwać zdrowym. Nic dziwnego, że gość tego kalibru, który na masażystę wydaje rocznie 1 mln zielonych będzie dbał o dietę,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj