Los Angeles Lakers wygrali drugi mecz w sezonie, pierwszy przed własną publicznością. Pod nieobecność Rajona Rondo, który został zawieszony, część obowiązków związanych z grą na piłce spadła na Lance’a Stephensona. Ten z zadaniem radzi sobie wyjątkowo dobrze, chwali go nawet LeBron James. 


Wszystko wskazuje na to, że Lance Stephenson odzyskał to, co miał w Indianie Pacers. Wówczas, gdy ekipa walczyła w finale z Miami Heat, był jednym z największych problemów przeciwnika. Po odejściu z Indianapolis, jego kariera zaliczyła solidny upadek. Od paru lat Stephenson próbuje się odbudować i udowodnić swoją wartość. Na rozgrywki 2018/2019 dołączył do Los Angeles Lakers, co było szczególnie zaskakujące, bo przecież kilka dni wcześniej o przenosinach do LA zdecydował… LeBron James. 

W meczu z Phoenix Suns Stephenson zanotował 23 punkty trafiając 10/14 z gry. Dołożył osiem zbiórek i osiem asyst będąc motorem napędowym, który stał za pierwszym zwycięstwem – Bez Rondo w składzie, w gruncie rzeczy to on jest naszym rozgrywającym – mówił LeBron James. – Kontrolował grę, narzucał dobre tempo i obsługiwał kolegów – dodał. Przeciwko Suns wszedł na zupełnie inny poziom.

Jednym z największych problemów Stephensona była dominacja na piłce. Czasami Lance grał egoistycznie, zapominając o kolegach nawet, gdy wpakowywał się w największe tarapaty. To koszykówka z Nowego Jorku, gdzie Lance dorastał. Jednak Luke Walton przed rozpoczęciem sezonu poprosił go o to, by stanowił dodatkowe wsparcie jako play-maker i z tego zadania wywiązuje się bardzo dobrze – Odrobinę tańczył, ale w gruncie rzeczy robi dokładnie to, o co go prosiliśmy – mówił trener po meczu z Suns.

Ponadto walczy w obronie i właśnie dlatego ma teraz po swojej stronie sztab – dodaje Walton. Po dobrym starcie, kluczowe dla Lance’a będzie utrzymanie wysokiej formy i współpraca ze swoimi kolegami. Utrzymanie LeBrona Jamesa po swojej stronie wyjdzie Stephensonowi tylko na dobre. Może się dla Lakers okazać wsparciem, jakiego w walce o play-offy od niego nie oczekiwali. W pięciu meczach notował średnio 11,2 punktu, 4,2 zbiórki i 3,8 asysty trafiając 54,5 FG% i 33,3 3PT%.

NBA: Rockets z konkretną ofertą dla Wolves za Butlera



Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
26 października 2018 16:54

Jak widać nieobecność tego pajaca Rondo ma bardzo dobry wpływ na drużynę. Należałoby się go definitywnie pozbyć z Lakersów!

Iwona
Iwona
26 października 2018 20:54

Eee ale wiesz że Rondo to tam prawie nic jeszcze nie zagrał? Takie gadanie sugeruje że NBA oglądasz od wczoraj…

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
26 października 2018 22:05
Odpowiedz  Iwona

Za to napluł całkiem sporo.

Ruspect
Ruspect
26 października 2018 20:06

Lizanie sie po jajach to już norma w NBA co nie zmienia faktu że Lance gra przyzwoicie.

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
26 października 2018 22:07
Odpowiedz  Ruspect

Bo Lance to przyzwoity człek. Wystarczy spytać jego dziewczynę lub koleżankę ze szkoły…

suntzu
suntzu
26 października 2018 23:23

Okazuje się , że Lance znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie a część hejterów skreślała go przed sezonem tak jaki i skreślała Rondo i Beasleya. A dzięki takim graczom ta drużyna w końcu nabrała rumieńców i ma pełnowartościowych graczy z jajami. Grają szybko i zespołowo a to się super ogląda. Sfrustrowani hejterzy niech psioczą dalej 🙂

Roc Divers
Roc Divers
27 października 2018 17:53

L to najlepszy transfer Lakersów. Takich walczaków potrafiących obudzić i uskrzydlić całą srużynę można policzyć w całej dzisiejszej NBA na palcach jednej ręki . B-Easy też byłby bardzo wnoszący gdyby trener z niego korzystał. Michael gra bez psychiki i w nerwowych momentach się nie pali. A tego zabrakło LAL w 2 przegranych meczach na styku.