Podobnie jak rok temu LeBron James i Giannis Antetokounmpo, dzięki głosom kibiców, ponownie zostali wybrani na kapitanów drużyn podczas Meczu Gwiazd i dokonają wyboru zawodników do swoich zespołów. NBA podała także nazwiska 8 kolejnych graczy, którzy wybiegną w pierwszych piątkach.


Z konferencji wschodniej do pierwszych piątek dostali się także Kemba Walker, Trae Young, Pascal Siakam i Joel Embiid, a z zachodniej James Harden, Anthony Davis, Kawhi Leonard oraz Luka Doncic. Nazwiska pozostałych graczy, którzy będą rezerwowymi zostaną ogłoszone w nocy z czwartku na piątek 31 stycznia.

Dla Jamesa, który otrzymał najwięcej głosów to już szesnasta nominacja do Meczu Gwiazd, dzięki czemu zrównał się z Timem Duncanem i Kevinem Garnettem na trzecim miejscu w liczbie występów. Przed nim już tylko Kareem Abdul-Jabbar (19) i Kobe Bryant (18).

Trenerem drużyny LeBrona Jamesa będzie Frank Vogel z Los Angeles Lakers, którzy mają zapewniony najlepszy bilans konferencji zachodniej na dzień 2 lutego. Bilans z tego dnia bowiem decyduje o tym, kto zasiądzie na ławce trenerskiej. Po stronie drużyny Giannisa na wybór będziemy czekali prawdopodobnie do samego końca. Mike Budenholzer, szkoleniowiec Bucks był w tej roli rok temu, zatem ten zaszczyt przypadnie komuś z drugiego miejsca konferencji wschodniej.

Kolejne dwie noce z czwartku na piątek przyniosą nam kolejne informacje odnośnie Meczu Gwiazd. Za tydzień poznamy rezerwowych, a za kolejne 7 dni poznamy składy drużyn, bowiem 6 lutego odbędzie się draft do Meczu Gwiazd.

Western Conference

> Frontcourt
1. LeBron James (LAL) 3,359,871 
2. Anthony Davis (LAL) 3,124,446
3. Kawhi Leonard (LAC) 2,210,539
4. Paul George (LAC) 845,719
5. Nikola Jokić (DEN) 559,881
6. Karl-Anthony Towns (MIN) 545,385
7. Kristaps Porzingis (DAL) 540,603
8. Carmelo Anthony (POR) 520,021
9. Brandon Ingram (NOP) 444,522
10. Dwight Howard (LAL) 390,037

> Guards
1. Luka Dončić (DAL) 3,277,870
2. James Harden (HOU) 2,167,269
3. Damian Lillard (POR) 687,855
4. Stephen Curry (GSW) 595,913
5. Russell Westbrook (HOU) 581,500
6. Alex Caruso (LAL) 528,246
7. Donovan Mitchell (UTA) 449,835
8. Devin Booker (PHX) 381,071
9. D’Angelo Russell (GSW) 365,730
10. Ja Morant (MEM) 257,433

Eastern Conference

> Frontcourt
1. Giannis Antetokounmpo (MIL) 3,259,383
2. Joel Embiid (PHI) 1,784,211
3. Pascal Siakam (TOR) 1,730,763
4. Jimmy Butler (MIA) 1,400,293
5. Jayson Tatum (BOS) 1,182,663
6. Tacko Fall (BOS) 543,352
7. Bam Adebayo (MIA) 349,078
8. Gordon Hayward (BOS) 291,608
9. Domantas Sabonis (IND) 239,639
10. Andre Drummond (DET) 228,190

> Guards
1. Trae Young (ATL) 1,389,628 
2. Kyrie Irving (BKN) 1,351,997
3. Kemba Walker (BOS) 1,331,577
4. Derrick Rose (DET) 918,550
5. Zach LaVine (CHI) 572,022
6. Kyle Lowry (TOR) 567,896
7. Jaylen Brown (BOS) 544,361
8. Ben Simmons (PHI) 456,066
9. Bradley Beal (WAS) 447,107
10. Fred VanVleet (TOR) 351,391


Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Chlebek
Chlebek
24 stycznia 2020 07:56

AD to miękka faja. Gość posiada caly talent świata jak go uzywa widzielismy gdy gral w Pelikanach.

Kato
Kato
24 stycznia 2020 08:04
Odpowiedz  Chlebek

Ma wielkie i bardzo sprawne ciało, wychodzą mu rzuty i potrafi wykorzystać swoje przewagi. Ale to nie wszystko w koszykówce, trzeba też mieć rozum i instynkt zabójcy. a z tym na razie się nie obnosi.

Magic
Magic
24 stycznia 2020 09:37

Pierwsza piątka zachodu jest mega!

cormac
cormac
24 stycznia 2020 11:00

hihi….Tacko Fall wysoko, kibice to jednak jajcarze

Manute
Manute
24 stycznia 2020 21:32
Odpowiedz  cormac

Caruso też niezłym żarcikiem.

Sławomir
Sławomir
25 stycznia 2020 06:02
Odpowiedz  Manute

Jaka ranga spotkania takie głosy kibiców ?

Jerzu
Jerzu
24 stycznia 2020 11:54

Kyrie miał pierwszą piątkę w kieszeni, jednak niepotrzebnie wrócił do gry, a co gorsza zasiadł za mikrofonem 😛

Hieronim
Hieronim
24 stycznia 2020 23:47

Obawiam się, że w tym roku znowu będzie mecz-trening-parodia. A szkoda, bo jest potencjał na niezłe granie.

Adam
Adam
25 stycznia 2020 16:15

To co się dzieje teraz w NBA jest po prostu żenujące a zwłaszcza w moim ukochanym klubie Chicago bulls które będzie gospodarzem all star. Kiedyś gdy włączyłeś mecz w telewizorze obojętnie jaki to był mecz to byłeś zachwycony tym co widzisz teraz jest tylko kilka klubów które mają odwagę pokazywać koszykówkę a reszta się ukrywa bo zawodnicy są prze reklamowanie i grają dla pieniędzy jak by pobierali świadczenia z jakiegoś urzędu.Są to obcy.
Co mogę powiedzieć . I love this game.