Doskonale wiemy, że Kyrie Irving lubi komentować rzeczywistość w sposób, w jaki nie postrzega jej nikt inny. To część jego osobowości i Brooklyn Nets już kilka razy mieli z nią do czynienia. Teraz zawodnik wyszedł z założenia, że ostatnia porażka w play-offach była dokładnie tym, czego Nets potrzebowali.

Za zespołem z Nowego Jorku kilka tygodni poważnych zawirowań. Dopiero niedawno wyjaśniło się, że Kyrie Irving i Kevin Durant pozostaną częścią rotacji trenera Steve’a Nasha i dadzą sobie jeszcze jedną szansę w walce o mistrzostwo NBA. Sytuacja została więc opanowana, ale w każdym momencie może raz jeszcze wybuchnąć prosto w twarz generalnego menadżera – Seana Marksa. Lada dzień Nets rozpoczną obóz przygotowawczy. Irving tymczasem wrócił na moment do wydarzeń z poprzedniego sezonu.

Właśnie to miało się wydarzyć – zaczął. – Chodzi o rodzaj motywacji. Potrzebowaliśmy dostać lekcję pokory, zwłaszcza w starciu z Celtics. Jestem pewny, że ponownie na nich trafimy. To musi się wydarzyć. […] Ci młodzi gracze w Bostonie… obserwowałem jak dorastają. Cieszę się, że musieli przejść nas, żeby zagrać w wielkim finale – dodał. Brooklyn Nets do play-offów awansowali dopiero po turnieju play-in. Mieli być postrachem wschodu, tymczasem ulegli ekipie z Bostonu w czterech meczach.

Jednak każde z tych spotkań przegrali różnicą jednocyfrową, a pierwszy mecz po buzzer-beaterze. Irving notował w tej serii średnio 21,3 punktu, 5,3 zbiórki i 5,3 asysty. Problemy miał Kevin Durant, który trafiał na 39% skuteczności. Boston Celtics znakomicie odrobili pracę w obronie, w znaczącym stopniu ograniczając ofensywną produktywność jednego z najlepszych koszykarzy w NBA. De facto Nets wygrali tylko jedną serię play-offów, odkąd Durant i Irving reprezentują drużynę z Brooklynu.

W kolejnych rozgrywkach mają stworzyć tercet z wracającym do gry Benem Simmonsem. Nets de facto jeszcze nie określili, czy Australijczyk będzie gotowy na początek rozgrywek 2022/23, ale panująca na ligowych korytarzach narracja sugeruje, że Simmons w końcu dla Nets zadebiutuje. Jak z tą toksyczną mieszanką poradzi sobie Nash? To zdecydowanie jedno z największych wyzwań w trakcie całej koszykarskiej przygody Hall-of-Famera. Nets pre-season otworzą 3 października meczem z Philadelphią 76ers.









1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj