Za nami pierwsze poważne handlowanie. Oprócz kolejnej nocy z koszykówką NBA, Cleveland Cavaliers i Altanta Hawks otworzył rynek przed zamknięciem zimowego okienka. Ekipa Jastrzębi zrezygnowała ze swojego strzelca – Kyle’a Korvera. Tymczasem źródła wokół Chicago Bulls mówią o testowaniu przez zespół wartości… Jimmy’ego Butlera! Czy to może być prawda?

LeBron James zyskał właśnie kolejnego strzelca. Cleveland Cavaliers pozyskali od Atlanty Hawks jednego z najlepiej rzucających za trzy zawodników w lidze. Kyle Korver i jego przeszło 5 milionów dolarów za sezon 2016/2017 przenoszą się do Ohio. Zawodnik latem 2017 trafi na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony wolny gracz, zatem to z Cavs będzie walczył o swoją następną umowę. Strony nadal finalizują porozumienia.

Za Korvera do Atlanty powędruje Mike Dunleavy Junior oraz wybór w pierwszej rundzie draftu 2019. Hawks rzekomo szukają trzeciego zespołu, który przygarnąłby od nich Dunleavy’ego, ale jeśli nie znajdą zainteresowanego, są gotowi zatrzymać weterana u siebie. Z tego jednak powodu strony na razie wstrzymały się z oficjalnym ogłoszeniem transferu. W kontrakcie Mike’a jest 4,8 miliona dolarów za ten sezon i 1,7 miliona zagwrantowane za 2017/2018.

Korver będzie niezwykle pomocny, zwłaszcza teraz pod nieobecność kontuzjowanego J.R. Smitha. 35-latek notował w tym sezonie średnio 9,5 punktu na 40,9% z dystansu. Pozyskanie Kyle’a oznacza 1,3 miliona dolarów więcej płatności z tytułu podatku od luksusu dla właściciel Cavs – Dana Gilberta. Ten deklarował jednak gotowość do poniesienia wszelkich kosztów. Biorąc pod uwagę fakt, że jego drużyna broni mistrzostwa – nie powinien mieć z tym problemów.

Tymczasem Hawks zaczęli wysłuchiwać propozycji za silnego skrzydłowego – Paula Millsapa. Niewykluczone, że lada dzień zdecydują się na transfer. Swoje zainteresowani zgłosili Toronto, Denver oraz Sacramento. Jednak Millsap latem tego roku może zostać wolnym agentem, więc drużyna która go pozyska – zaryzykuje ewentualną stratą skrzydłowego. W nowej umowie zawodnik poprosi zapewne o maksymalną kwotę.

W międzyczasie bardzo dziwne głosy dochodzą z Chicago. Czyżby Bulls naprawdę byli gotowi sprawdzić wartość Jimmy’ego Butlera na transferowym rynku. Do tego typu pogłosek musimy podchodzić z duża rozwagą, bowiem o tej porze roku dziennikarze zaczynają wyciągać rzeczy z kapelusza. Niemniej sama koncepcja handlowania najlepszym graczem rotacji w przypadku zarządu Bulls wcale nie musi dziwić. Gar Forman i John Paxson przyzwyczaili otoczenie do dziwnych i nietrafionych decyzji.

NBA: 10 najważniejszych wydarzeń 2016 roku