Giannis Antetokounmpo zakończył wszelkie spekulacje na temat swojej przyszłości. Grek podpisał maksymalne przedłużenie kontraktu ze swoim aktualnym pracodawcą, Milwaukee Bucks. Na mocy nowej umowy Giannis zarobi 228 mln dolarów w pięć lat, po czwartym sezonie będzie mógł wypowiedzieć ją wcześniej.

Giannis poinformował o przedłużeniu za pomocą swojego Twittera:

Zarząd Bucks z pewnością może odetchnąć z ulgą. Jeśli Grek nie podpisałby przedłużenia, mógłby po zakończeniu przyszłego sezonu zostać niezastrzeżonym wolnym agentem. Dla Bucks ostatnie dwa występy w play-offach były wielkim rozczarowaniem. Od dwóch lat mają najlepszy bilans w sezonie zasadniczym, a i tak nie przełożyło się to na występ w wielkim finale. W 2019 roku, w finale Konferencji Wschodniej, prowadzili już 2:0, aby ostatecznie przegrać z późniejszymi mistrzami z Toronto.

W poprzednich, skróconych, rozgrywkach Bucks osiągnęli bilans 56-17, ale w drugiej rundzie musieli uznać wyższość Miami Heat. Grek nie mógł zagrać w meczu numer 5, który okazał się być ostatnim w serii. Od tego czasu nie ustawały spekulacje na temat przyszłości Giannisa. Sądzono, że słaby wynik w play-offach może sprawić, że będzie chciał odejść.

Niektórzy widzą mur, więc zaczynają iść w innym kierunku. Ja chcę go zburzyć. Musimy być lepsi indywidualnie, ale również jako zespół – powiedział Giannis w rozmowie z Chrisem Haynesem.

Bucks są w dobrej pozycji, aby w dalszym ciągu być jednym z faworytów do tytułu. Mike Budenholzer świetnie sprawdza się w sezonie regularnym, jeśli uda się mu okiełznać play-offy, to ekipa z Wisconsin może powalczyć o coś więcej niż dwie wygrane w finale konferencji. Zarząd sprowadził do Milwaukee Jrue’a Holidaya i choć skład nie wydaje się zbyt głęboki, to piątka złożona z Giannisa, Holidaya, Donte DiVincenzo, Khrisa Middletona i Brooka Lopeza może rywalizować z każdym.

Grek to motor napędowy Bucks. Ma za sobą świetny sezon regularny, który zakończył ze statuetkami dla najlepszego obrońcy i najlepszego zawodnika. Tym samym dołączył do Michaela Jordana i Hakeema Olajuwona, zawodników którzy również dokonali tej sztuki.





1 KOMENTARZ

  1. Gratulacje dla Bucks, dla Greka też. df

    „Grek nie mógł zagrać w meczu numer 5, który okazał się być ostatnim w serii.”– normalnie, mistrzowie nowomowy. Zagrał w pozostałych 4 z czego raz wygrał:D

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj