Kariera Michaela Jordana na parkiecie i poza nim wydaje się być pozbawiona wad. Jego gotowość do niesienia pomocy jest czymś absolutnie wyjątkowym. Wielki sportowiec świeci przykładem dla innych, którzy chcą iść jego śladami. Właśnie otworzył swój drugi szpital w Charlotte. 


Rok temu w Charlotte powstała pierwsza klinika “rodziny Michaela Jordana” i od razu okazała się niezwykle pomocna dla całej społeczności, zwłaszcza w czasach pandemii koronawirusa. Na tym jednak MJ nie chciał się zatrzymywać i otworzył w swoim rodzinnym mieście drugi szpital, tym razem przeznaczony także dla osób, które nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. Razem z siecią przychodni NOVANT pracował nad tym projektem od 2017 roku. 

Wtedy MJ zainwestował 7 milionów dolarów w rozwój sieci i zaplanował szereg działań, które mają pomóc społeczności w całej Północnej Karolinie. – To dla mojej rodziny wielki zaszczyt, że możemy zrobić różnicę w Charlotte – mówił Jordan w trakcie specjalnej konferencji prasowej na otwarcie drugiej kliniki sygnowanej nazwiskiem jego rodziny. Jest to wyjątkowy gest, który pokazuje, jak bardzo Jordan jest zaangażowany w życie swojej społeczności. 

Od marca w Stanach Zjednoczonych zmarło około 200 tys. osób zakażonych wirusem. W dużej mierze dotknął społeczności afroamerykańskiej oraz latynoskiej, gdyż obie charakteryzuje duża bieda. Klinikę współtworzył Dr Michael Hoben i chce zorientować pomoc szpitala na ludzi, którzy do tej pory nie mogli na nią liczyć, bo nie dostępu do podstawowych potrzeb w życiu człowieka. COVID dodatkowo pogorszył sytuację, więc pomoc Jordana i sieci NOVANT okazuje się niezbędna. 

Widzę, jak nasza współpraca rozwijała się przez ostatni rok, wiele to dla mnie znaczy. Chcę robić więcej, bo gdy widzę, że ktoś bije na alarm, to trzeba na ten alarm odpowiedzieć – mówi dalej MJ. Klinika, którą MJ otworzył w październiku 2019 roku przyjęła już prawie 4 tys. pacjentów. W międzyczasie stała się centrum diagnozowania przypadków koronawirusa. Nikt nie przypuszczał, że zostanie przetestowana w ten sposób, ale z wszystkim poradziła sobie bardzo profesjonalnie. 



Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Inszy
Inszy
23 października 2020 12:03

I właśnie tak się pomaga, a nie klęczeniem przed meczem albo podpalaniem sklepów – wielki szacunek.