Wczorajsze triple-double Russella Westbrooka (12 punktów, 13 zbiórek, 13 asyst) przeciwko Chicago Bulls było ostatnim elementem układanki. Od tego momentu Westbrook zaliczył tego rodzaju statystyki przeciwko każdemu zespołowi w NBA z którym się mierzył. 


Oklahoma City Thunder to aktualnie jedyna drużyna przeciwko której Westbrook nie zanotował potrójnej zdobyczy. Najdłużej bronili się zawodnicy Chicago Bulls, którzy ulegli dopiero we wczorajszym spotkaniu. Wczorajsze triple-double było dla Beastbrooka trzecim w aktualnym sezonie oraz 82 w karierze. Na liście Wszech Czasów wyprzedzają go zaledwie trzej zawodnicy: Jason Kidd (107), Magic Johnson (138) i Oscar Robertson (181). Brodie stał się również jedynym zawodnikiem w historii, który zanotował triple-double przeciwko każdej ekipie z którą grał.

-Zaliczył również jedno przeciwko nam na treningu – powiedział żartobliwie po meczu Carmelo Anthony. Sam Westbrook nie wiedział, że osiągnął coś takiego: Liczy się tylko zwycięstwo. To wszystko, o czym myślę. Fajnie, że przy okazji udało mi się to osiągnąć – powiedział Westbrook. Swojego podziwu dla nowego kolegi z zespołu nie krył również Paul George: To coś niezwykłego. Jest niesamowitym zawodnikiem. Buduje sobie porządne fundamenty do zostania Hall of Famem. – stwierdził PG13. Jeszcze keidy grałem przeciwko niemu, wyglądało to imponująco, teraz dalej trudno mi w to uwierzyć. Nie ma w lidze faceta, który stara się bardziej niż Russ – dodał George.

Ofensywa Thunder we wczorajszym meczu wyglądała bardzo dobrze, a Westbrook był w jej samym centrum. Nowa wielka trójka w Oklahoma City cały czas jest na etapie poznawania siebie i schematów w jakich mają funkcjonować, ale widać, że wszystko powoli idzie w zamierzonym kierunku. Po rekordowym ostatnim roku, w tegorocznym sezonie Russ wykręca linijkę na poziomie 22.6 punktów, 12 asyst oraz 9.2 zbiórek w każdym spotkaniu.

Jest niesamowicie unikalnym zawodnikiem – stwierdził trener OKC Billy Donovan. –Bardziej niż wszystko inne imponuje mi jego mentalność. To coś, co uwielbiam, wręcz kocham. Ma on w sobie dużo starej szkoły, szczególnie gdy chodzi rywalizację. Nie ma dla niego znaczenia zmęczenie, ból czy kontuzja. Gdy zdobędzie triple-double nie mówię do siebie „Okej, dzień jak każdy.”. Wiem, ile poświęcenia i wysiłku go to kosztuje. Jest najlepszym graczem robiącym takie rzeczy jakiego widziałem. Niesamowicie panuje nad piłką, do tego jest szybki i niezwykle silny, co czyni go praktycznie niemożliwym o zatrzymania – komplementował dalej swojego podopiecznego Donovan.

NBA: Embiid w Philly do końca kariery?

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

 

Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Fat
Fat
29 października 2017 22:04

Rzeźnik.

Git
Git
30 października 2017 08:43

Taaa – a ostatnio nie pamiętam w którym meczu podaje między dwóch zawodników jakby soczewek zapomniał (co najmniej 2x) i potyka się o wszystko …

lordoza
lordoza
30 października 2017 10:22
Odpowiedz  Git

. Co w/g Ciebie miało by oznaczac, że się potknął? Słabo gra? Nie umie biegać? Robić dwutaktu? Zbierac piłek? Można sie spierać o to co on ma w głowie i jak to sie przekłada na ograniczenie jego sposobu gry ale pod wzgledem motoryki to jest fenomen. Nie rozumiem dlaczego tak lekcaważąco go oceniasz.