Marcus Smart uporał się z koronawirusem i to bez wątpienia bardzo dobra nowina. Zawodnik Boston Celtics wobec swojej walki wybrał bardzo otwartą postawę i pozostawał w stałej komunikacji z kibicami, by informować o postępach.

Zawodnik Boston Celtics niczego nie ukrywał i od początku informował o tym, że zdiagnozowano w jego organizmie obecność koronawirusa. Marcus Smart przechodził wszystko bardzo łagodnie i nie odczuwał poważniejszych symptomów zakażenia. Dwa dni temu od departamentu zdrowia otrzymał informację, na którą czekał. Wygrał swoją walkę z wirusem i podziękował za wsparcie, jakiego udzielano mu na przestrzeni ostatnich tygodni.

To bardzo charyzmatyczny gracz, który jest duchowym przewodnikiem Boston Celtics. Trener Brad Stevens wiele razy podkreślał, że niezwykle ceni sobie obecność w składzie zawodników mających taki wpływ na drużynę. Smart rozgrywa przy okazji najlepszy sezon w karierze. W 53 meczach sezonu regularnego notował na swoje konto średnio 13,5 punktu, 4,8 asysty trafiając 38% z gry i 35% za trzy.

Jestem wolny od koronawirusa od dwóch dni – napisał 26-letni Smart. – Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i modlitwy. Teraz ja staram się wesprzeć tych, których dotknęło to samo. Pozostańcie bezpieczni, trzymajcie się razem, ale osobno – dodał. W ostatnich dniach informowaliśmy także, że z zakażeniem poradzili sobie już Rudy Gobert, Donovan Mitchell oraz Christian Wood. W izolacji nadal przebywa dwóch zawodników Los Angeles Lakers, a także właściciel New York Knicks – James Dolan. 

NBA: Ich ostatni mecz zdominował Kobe. Rzucił Jordanowi 55 punktów!