NBA: Faul celowy czy bezmyślny? Poole pociągnął kolano Moranta

17
5502

Nie w taki sposób wyobrażali sobie z pewnością tę noc kibice Memphis Grizzlies. Ich ulubieńcy przegrali mecz numer 3 z Golden State Warriors, a kontuzji kolana w starciu z Jordanem Poolem dodatkowo nabawił się Ja Morant. Czy zachowanie gracza Wojowników można uznać za czysto koszykarskie?

Nie licząc pierwszej kwarty, Memphis Grizzlies niebyli w stanie postawić przeciwnikom równych warunków. Golden State Warriors w całym meczu rzucali na fantastycznych 63% z gry, przy 43,5% gości i wyglądali niczym dobrze naoliwiona maszyna po obu stronach parkietu. Najgorsza wiadomość dla Grizzlies miała jednak miejsce w połowie czwartej kwarty.

Po starciu z Jordanem Poolem kontuzji doznał Ja Morant. Gracz Warriors, próbując podwoić przeciwnika, zderzył się z nim kolanami, co można jeszcze uznać za sytuację czysto przypadkową. Największe kontrowersje wzbudziło jednak kolejne zachowanie Poola, który pociągnął kolano tegorocznego zdobywcy nagrody Most Improved Player.

Kiedy go podwoiliśmy, uderzyłem w piłkę. Oczywiście nie chciałem, żeby stała mu się krzywda. Nie jestem tego typu graczem – bronił się po meczu Poole. – Szanuję wszystkich. Mam nadzieję, że jego stan się poprawi i zobaczymy go w następnym meczu – dodał. Gracza Miśków nie zobaczyliśmy już tej nocy na pakiecie. Koszykarski pech chciał, że ucierpiało akurat prawe kolano 22-latka, z którym w przeszłości miał już niemałe problemy.

Po meczu zawodnik opuścił halę, nie rozmawiając z dziennikarzami. Jak donosi ESPN, gwiazdor Morant w mediach społecznościowych filmik przedstawiający sytuację, w wyniku której doznał kontuzji. Pod video znajdować się miały słowa Steve’a Kerra „złamał kod tej ligi”, dotyczące zachowania Dillona Brooksa w starciu z Garym Paytonem II. Zawodnik po pewnym czasie jednak usunął wpis.

– Właśnie jest poddawany ocenie – powiedział po meczu Taylor Jenkins. – Jordan Poole złapał go za kolano, co spowodowało, że to, co się stało, stało się faktem, Będę bardzo ciekawy, co stanie się później – dodał trener z nadzieją na dodatkową karę wymierzoną przez NBA.

Czwarte spotkanie pomiędzy drużynami rozegrane zostanie w nocy z poniedziałku na wtorek o 4:00 czasu polskiego.








17 KOMENTARZE

  1. Używanie pod publiczkę zbyt mocnych słów jest wyjątkowo paskudnym dziennikarskim zwyczajem. Wzbudza emocje nie tam, gdzie one powinny być, co prowadzi prosto do oczernienia. A to krzywdzi.
    Takie zachowanie dziennikarzy jest prawdziwym przykładem bestialstwa.

  2. Zachowanie Poola to dno sportowe. Celowe wyeliminowanie najlepszego gracza. Gdybym był komisarzem to w zastosowałbym hokejowe zagranie i i kolejny mecz Warriors zagraliby czterech na pięciu.

    • Chyba nie. Jak na celowe, to za lekko. Celowe zagrania raczej są brutalne. Tutaj można było odnieść wrażenie, że Jordan po zahaczeniu puścił to kolano.

    • Bajki odpowiadasz, zapisz się do MiniMini. Chwytał piłkę, za pierwszym razem sięgnął za drugim nie i nadział się na jego kolano które lekko pociągnął. To było w takim tempie, że nawet nie wiedział za co złapał. A że Morant jest fizycznie chucherko to właśnie widać. Mimo wszystko oby nic mu nie było i żeby grał dalej.

    • Tak samo przypadkowo złapał za kolano, jak przypadkowo Green w co drugim meczu wklada palce do oczu przeciwnikowi. Szybcy i cfani.

  3. Idac tropem uzytkownika manute to grizzlies powinni w nastepnym meczu wystawic 1 gracza. Grizzlies out!!!

  4. Pool nie zrobił nic, co by miało spowodować krzywdę. Jakiekolwiek porównywanie tego do bandyctwa z drugiego meczu to czysta manipulacja stosowana przez hejterów GSW.

  5. Co do „faulu” Poole’a. Jeśli sytuację rozpatruje się pod kątem analizy sytuacji w zwolnionym tempie to robi się z tego nie wiadomo jaka afera. Kiedy w rzeczywistości trwało to ułamek sekundy. Równie dobrze można tak rozpatrywać akrobacje przy wejściach Moranta pod kosz. Przeciążenia na jakie są narażone jego stawy kolanowe są nieporównywalnie większe niż przy dotknięciu Poole’a. Przy swoim sposobie gry Morant skończy podobnie jak Derrick Rose.
    Obejrzyjcie sobie ten mecz od początku a zauważycie, że Morant kilkakrotnie wcześniej juz utykał i chwytał się za to kolano. Pewnie gdyby po chwili wrócił nikt w ogóle nie zauważyłby tego epizodu.

    • oczywiscie. Morant sie sam „kontuzjuje” przez swój sposób gry. Wskoczył na początku Q3 na thompsona i dziwnie wylądował. Dzieciak pisze że Pool złamał kod bo go dotknął w kolano i porównuje to do zajechania z pełnym impetem w pełnym biegu typowi w łeb. Ten dzieciak … Morant to kretyn po prostu, ale to normalne w sumie. W jego wieku pewnie większość dzieci jest jeszcze głupiutka. No nic. Nie ma to jak słodkie wymówki. Dostali lekcje basketu, GSW ich rozsmarowali po parkiecie. Morant jak schodził to przegrywali ponad 20 i było coś koło połowy Q4. Ktos mi chce powiedzieć że GSW jak T Wolves pozwoliłoby Grizz na odbicie się od dna? Przegrali bo przegrali, a nie przez kontuzje i w ogóle rozpatrywanie tego „faulu” bo to nawet nie jest faul jako czegoś co spowodowało kontuzje moranta to jest ordynarna żenada. Morant swoim stylem, skakaniem na przypale i cała resztą jest odpowiedzialny w 100 % za swoją kontuzje. To pociągnięcie za kolano to ewentualnie mogło mu dać pretekst do zachowywania się jak głupi dzieciak i ukrywania za kontuzją tego że są po prostu słabsi i mniej doświadczeni. Oczernianie Poole’a, robienie dramy. Morant jest sam sobie winny przez styl jaki ma. Oby nie skonczył jak Rose, ale wszystko na to wskazuje, że własnie tak będzie, chyba że sie wezmie ostro do roboty

  6. „To było w takim tempie, że nawet nie wiedział za co złapał „tiaaa wymówka jak u księdza który …….. dziecko …… Hiper prędkość włączył …

  7. Ewidentnie zemsta za Paytona, mało tego za ten ruch obarczył bym odpowiedzialnością rowniez sztab kto konkretnie tego nie wiem, natomiast ktoś z trenerki z większa wiedza musiał zasugerować jak i gdzie złapać. Ręka złapał za kolano i delikatnie pociągnął, ale kolano pod tym kontem ma już naciągnięte wiązadła wiec nie trzeba dużo siły. Zreszta nie mógł by uzyc dużo, bo było by to zbyt oczywiste. To jest podobnie jak Bowen podstawiał nogi gwiazda tu tez sztab trenerskim o wszystkim wie, czyli nieskazitelny Pop. No tak to już jest w PO nie ma sielanki.

    • Dokładnie tak.
      Ktoś mu kazał, nie wiadomo pod jakim kątem i za jakie plecy. Ale tak było …

    • Co za piękna, spiskowa teoria! Typowe plecenie miłośnika PiSu…

  8. Cóż, nie kto inny jak GSW celowo sfaulowali Leonarda w momencie gdy Spurs mieli realną szansę ich dziabnąć. Nie jest to pierwsza taka sytuacja.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj