Konferencja Zachodnia aż pęka w szwach od świetnych obrońców. To po zachodnie stronie USA grają Stephen Curry, Luka Doncic, Damian Lillard oraz Chris Paul. Mocna konkurencja spowodowała, że wśród nominowanych do Meczu Gwiazd zabrakło szczególnie jednego wielkiego nazwiska. Uznania kwalifikującego do ASG nie znalazł w oczach trenerów Devin Booker z Phoenix Suns. Jego brak jest zdecydowanie największym zaskoczeniem.

Zdecydowanie bardziej wyrównana walka o miejsce w Meczu Gwiazd była w tym roku w Konferencji Wschodniej. To tam większa liczba zawodników liczyła na uznanie trenerów i powołanie do All-Stars Game. Smakiem obejść się musiało wielu świetnych graczy i o ich pominięciu pisaliśmy już w poniższym tekście.

Na Zachodzie sprawa z nominacjami wydawała się o wiele łatwiejsza. Zawodnicy nie poczynili wyraźnych postępów w porównaniu z ubiegłym rokiem, w związku z czym wielu z nich na nominację w ogóle nie liczyło. Jeden z zawodników o Meczu Gwiazd miał jednak słuszne powody myśleć. To lider Suns Devin Booker.

Booker odgrywał kluczową rolę w dotychczasowych tryumfach Phoenix Suns. W dużej mierze dzięki jego postawie Suns plasują się w pierwszej czwórce Konferencji Zachodniej. Booker notuje statystyki na poziomie 24,7 punktów, z 3,8 zbiórkami oraz 4,3 asyst na mecz. Jego game-winnery kilkukrotnie ratowały Suns przed porażką. Book osiąga najwyższą skuteczność rzutów z pola w dotychczasowej karierze. Trafia ich 50,1%, z czego 38,1% zza łuku (blisko rekordu kariery z 2017 roku – 38,3%).

Włączenie do składu Słońc Chrisa Paula odciążyło Bookera od zadań kreatora gry, dzięki czemu mógł skupić się na tym, co robi najlepiej, czyli rzucaniu. W ostatnich dziesięciu meczach Suns aż 9-krotnie zdobył 20 lub więcej punktów. Cztery z tych dziesięciu meczów zakończył z ponad 30-punktowym dorobkiem. Świetna seria Suns sprawiła, że znajdujące się przed nimi w tabeli obie ekipy z Los Angeles zaczynają czuć ich oddech na plecach.

Lider Suns na Mecz Gwiazd z pewnością zasłużył i mimo braku wyboru może w nim ostatecznie jednak zagrać. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w miejsce kontuzjowanego Anthony’ego Davisa wskoczy właśnie on.

Kto oprócz Bookera mógł na Zachodzie liczyć na delegację do Meczu Gwiazd. W mediach pojawiają się najczęściej trzy nazwiska. Mike Conley, DeMar DeRozan oraz DeAaron Fox.

Mike Conley

To naprawdę zaskakujące, że trenerzy go nie wybrali, biorąc pod uwagę, że jest powszechnie szanowany, a jego drużyna ma najlepszy bilans w lidze. Były rozgrywający Memphis Grizzlies zdobywa w tym sezonie średnio 16,4 punktów, zbiera 3,4 piłek i rozdaje 5,6 asyst. Stworzone przez niego oraz Goberta i Mitchella trio dźwignęło Jazz do rangi pretendentów do mistrzostwa. Rozgrywający rzuca zza łuku częściej i celniej niż w całej swojej dotychczasowej karierze. Oprócz tego, jego defensywne zaangażowanie przynosi Jazz wymierne korzyści. Z nim w składzie Utah na 100 posiadań zdobywa o 17,1 punktów więcej niż rywale. Obok wybranych do Meczu Gwiazd Goberta i Mitchella to właśnie on jest kluczowym graczem rotacji Jazz.

DeMar DeRozan

Gra typu drive-and-kick DeRozana jest istotnym elementem nowego ataku Spurs, a on sam dzięki niej uzyskuje średnio 6,9 asyst na mecz, co jest najlepszym wynikiem w jego karierze. DeRozan to nadal świetny strzelec z półdystansu. Coraz częściej decyduje się również na rzuty zza łuku, czego efektem jest najwyższa średnia w karierze (33%). 31-letni weteran rozgrywa naprawdę solidny sezon i dzięki jego dojrzałej grze skazywani na niepowodzenie Spurs notują zaskakująco dobry bilans. Spadająca średnia punktów na mecz (19,8) prawdopodobnie zdecydowała o braku nominacji do ASG. Mniej punktów DeRozan zdobywał w odległym sezonie 2012/13.

DeAaron Fox

Fox to jeden z najbardziej błyskotliwych zawodników młodego pokolenia w lidze i gdyby nie ostatnia seria porażek Kings, to być może znalazłby się w gronie Gwiazd. W 30 meczach obecnego sezonu zdobywał średnio 22,5 punktów oraz rozdawał 7,1 asyst. Rozgrywający Kings coraz lepiej radzi sobie z zagrywkami typu pick & roll, a rzuty zza łuku (catch & shoot) po podaniach kolegów wykonuje z imponującą 41,9-procentową skutecznością. Niska pozycja Sacramento w tabeli konferencji prawdopodobnie obniżyła jego notowania u dokonujących wyboru trenerów.

Kto zatem w przypadku niedyspozycji Davisa zastąpi go w prestiżowym meczu? Kto z wymienionych zasługuje na Mecz Gwiazd najbardziej?

Wspieraj PROBASKET

  • Robiąc zakupy wybierz oficjalny sklep Nike
  • Albo SK STORE, czyli dawny Sklep Koszykarza
  • Planujesz zakup NBA League Pass? Wybierz nasz link
  • Zarejestruj się i znajdź świetne promocje w sklepie Lounge by Zalando
  • Ogromne wyprzedaże znajdziesz też w sklepie HalfPrice
  • Zobacz czy oficjalny sklep New Balance nie będzie miał dla Ciebie dobrej oferty
  • Jadąc na wakacje sprawdź ofertę polskich linii lotniczych LOT
  • Lub znajdź hotel za połowę ceny dzięki wyszukiwarce Triverna





  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments