Wszystko wskazuje na to, iż New York Knicks będą bardzo aktywni po oficjalnym otwarciu rynku wolnych agentów. Aby zrobić miejsce w salary dla nowych zawodników, James Dolan postanowił pozbyć się aż sześciu graczy.


Według Shama Charanii z The Athletic Knicks rozstali się między innymi z Tajem Gibsonem, Elfridem Paytonem, Waynem Ellingtonem oraz Bobbym Portisem. Dzięki zdecydowanym ruchom klub urwał z salary ponad 40 mln dolarów.

W sezonie 2020/21 Gibson miał zarobić 9,45 miliona dolarów, natomiast na konta Paytona i Ellingtona miała wpłynąć kwota 8 milionów dolarów. W przypadku Portisa Knicks postanowili wykorzystać opcję zespołu i… wysłali 25-latka na rynek wolnych agentów. Za kolejny rok kontraktu Portis miał skasować 15,75 mln dolarów.

Według niedawnych doniesień Gibson planował pozostać w Nowym Jorku. Dobrze wspominający współpracę z Tomem Thibodeau weteran liczył na ponowną współpracę. Jego kontrakt okazał się jednak zbyt ciężki. 35-latek spędził w lidze dwanaście lat. Okres w prowadzonym przez Thibodeau Chicago z pewnością wspomina najlepiej.

25-letni Portis to wciąż obiecujący gracz, jednak pragmatyczny Dolan zwalniając go z Knicks, uznał najwidoczniej, że jego zarobki są za wysokie. Wychowanek uczelni Arkansas notował w poprzednim sezonie zaledwie 10,1 punktów oraz 5,1 zbiórek na mecz.

Oprócz wspomnianej czwórki NYK odrzucili również wartą 1,7 miliona dolarów opcję za Theo Pinsona oraz rozstali się z Kennym Wootenem, który był na dwustronnym kontrakcie. Do zespołu z Nowego Jorku dołączył za to Ed Davis z Utah Jazz, a wraz z nim dwa picki drugiej rundy draftu 2023.

Knicks podpisali kontrakt z Gibsonem, Paytonem, Ellingtonem i Portisem w czerwcu 2019 roku po tym, jak w trakcie wolnej agentury nie udało się im pozyskać żadnej wielkiej gwiazdy. Kuszeni przez Dolana Durant i Irving wybrali rywala zza miedzy.

Z zespołem z Nowego Jorku wiązany był już w tym roku min. Chris Paul, jednak jak pamiętamy, błyskotliwy weteran wylądował ostatecznie w Phoenix Suns. W grze pozostają jednak inne wielkie nazwiska. Według doniesień, w kręgu zainteresowania Knicks znajdują się min. Russell Westbrook i Gordon Hayward. Hayward zrezygnował w czwartek z wartej 34 miliony dolarów opcji i tym samym wszedł na rynek jako niezastrzeżony wolny agent.



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Virgilio Vivacemente
Virgilio Vivacemente
20 listopada 2020 15:14

Gordon Hayward lubi koszykówkę albo nie lubi Boston Celtics. Nie sądzę, by ktoś mu zapłacił za sezon (średnio) więcej niż 34 mil. dolarów.

NYKnicks
NYKnicks
20 listopada 2020 22:16

Masz rację wydaje się że on nie chce grać dla Celtics. Ale dawać mu więcej niż 34 mln $ to spora przesada. Szkoda bo jeśli NYK wyczyścili skład tylko po to żeby go podpisać za horrendalną sumę to jest kolejny strzał w kolano do których już można się przyzwyczaić w New York.

Edytowane 6 dni temu przez NYKnicks