Sprawa powrotu Klaya Thompsona na parkiety NBA to w ostatnich tygodniach jeden z przewodnich tematów w amerykańskich mediach sportowych. Okazuje się, że choć 31-latek mógłby już dołączyć do rotacji Warriors, to swój sezonowy debiut celowo odkłada w czasie.


Swój ostatni mecz na parkietach NBA Klay Thompson rozegrał 13 czerwca 2019 roku, kiedy to Golden State Warriors walczyli z Toronto Raptors o mistrzowski tytuł. Obrońca Wojowników doznał wówczas zerwania więzadła krzyżowego w lewym kolanie, a jego powrót do gry opóźniła dodatkowo kontuzja ścięgna Achillesa z zeszłego roku.

Thompson z pewnością wróci w tym sezonie do gry, choć konkretna data jego debiutu wciąż stoi pod znakiem zapytania. Początkowo mówiło się o jego powrocie jeszcze przed meczem świątecznym z Phoenix Suns. Następnie dziennikarze informowali, że najwcześniej zobaczymy go na parkiecie 28 grudnia w meczu przeciwko Denver Nuggets. Teraz wiele wskazuje na to, że Thompson wróci dopiero w styczniu nadchodzącego roku.

Okazuje się jednak, że choć powrót Klaya wciąż się przeciąga, to fizycznie już teraz jest gotowy do gry na poziomie NBA, co potwierdził Adrian Wojnarowski z ESPN w rozmowie z agentem zawodnika.

– Rozmawiałem z jego agentem. […] Powiedział mi, że [Thompson] mógłby już grać 25-30 minut na mecz, jest na to gotowy. Klay chce jednak wrócić w dobrej kondycji i na bardzo wysokim poziomie – mówi popularny Woj.

Decyzja Thompsona wydaje się bardzo racjonalna. Wojownicy są obecnie „w gazie” i po 23 rozegranych spotkaniach plasują się na szczycie tabeli konferencji zachodniej z bilansem 19-4, który dzielą jednak z Phoenix Suns. Świetnie w dotychczasowej rotacji odnajduje się Jordan Poole, notujący średnio 18,2 punkty, 3 zbiórki oraz 3,4 asysty na mecz, który „okupuje” obecnie pozycję Klaya w wyjściowej piątce. Steve Kerr będzie miał zatem wkrótce twardy orzech do zgryzienia, by odpowiednio poukładać skład GSW.

W przeciwieństwie do Wojnarowskiego sam Thompson datę swojego powrotu szacuje dopiero na początek stycznia. Zawodnik podkreśla jednak, że trudno o określenie konkretnego dnia jego debiutu.

– Kiedy wrócę? Mam nadzieję, że na przełomie najbliższych kilku tygodni, byłoby fajnie. Może za miesiąc. Trudno to ocenić – podkreśla Klay.

W ostatnim pełnym sezonie w NBA Thompson zdobywał średnio 21,5 punktu, 3,8 zbiórki, 2,4 asysty oraz 1,1 przechwytu na mecz, trafiając 46,7% wszystkich rzutów, w tym 40,2% zza łuku.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here