Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Codziennie słyszymy o kolejnych zawodnikach, którzy rozpoczęli kwarantannę, ponieważ ich wyniki testów na COVID-19 budzą wątpliwości. W międzyczasie jednak kilku kluczowych graczy wraca do swoich drużyn po zakończeniu izolacji. 

Ostatnie 24 godziny przyniosły kolejne dwa przypadki wśród ligowych gwiazd. Na kwarantannę wysłani zostali Bradley Beal z Washington Wizards oraz Karl-Anthony Towns z Minnesoty Timberwolves. Beal nie zagrał w meczu z New York Knicks, choć jego zespół sobie poradził. Towns z kolei nie zagrał z Utah Jazz i w tym wypadku lepsi byli Jazzmani. Towns ma szczególną historię związaną z koronawirusem. 

Kilku członków jego rodziny zmarło po przebyciu COVID-u, w tym również jego matka, co mocno się na Townsie odbiło. Zawodnik Wolves jest jednym z największych ambasadorów szczepionki i wszelkich działań, które mają zminimalizować ryzyko zakażenia. Na kwarantannie w drużynie Wolves są także Anthony Edwards, Patrick Beverley, Josh Okogie, Taurean Prince oraz Jarred Vanderbilt. Z kolei wspomniany wcześniej Beal dołączył do Kentaviousa Caldwella-Pope’a. 

W międzyczasie jednak dobre informacje otrzymali Chicago Bulls oraz Brooklyn Nets. W tych dwóch ekipach sytuacja zdaje się poprawiać. Do składu ekipy z Nowego Jorku wrócą wkrótce James Harden oraz Paul Millsap – obaj opuścili kwarantannę i czeka ich seria testów kardiologicznych. To one są ostateczną przeszkodą przed powrotem do rywalizacji. W Nets nie mogą się ich rzecz jasna doczekać, bo na kwarantannie nadal przebywają Kevin Durant, Kyrie Irving, LaMarcus Aldridge, DeAndre’ Bembry, James Johnson, Bruce Brown i Day’Ron Sharpe. 

Zaczyna się także prostować sytuacja w Wietrznym Mieście. Bulls byli jedną z najmocniej dotkniętych przez COVID drużyn w lidze. Przez moment musieli nawet zawiesić treningi. Tymczasem protokół COVID-19 opuściło pięciu zawodników ekipy Billy’ego Donovana, w tym Zach LaVine. Liga przełożyła już trzy mecze Bulls. W ostatnim mieli zagrać z Toronto Raptors, ale to problemy kanadyjskiej ekipy nie pozwoliły zespołom stanąć do rywalizacji.