Trwa właśnie kolejny sezon, w którym to nie forma, a kontuzje mają decydujący wpływ na rezultaty Portland Trail Blazers. Pojawiło się jednak światełko w tunelu, którym jest, szybszy niż przewidywano, powrót do gry CJ’a McColluma. Zawodnik rozpoczął właśnie indywidualne treningi.

Za sprawą niedzielnego wywiadu dla The Athletic, CJ McCollum wlał optymizm w serca kibiców z Rip City. Potwierdzając pogłoski o szybko postępującej rehabilitacji, wskazał przyszły tydzień jako orientacyjną datę powrotu na parkiet. Oznacza to o prawie miesiąc krótszą przerwę w grze, niż pierwotnie przewidywano. Zawodnik jest aktualnie na etapie prostych treningów rzutowych.

„Jestem po trzecim złamaniu. Wiem, że muszę być cierpliwy. Muszę również zobaczyć, jak moja stopa zareaguje na kontakt. Ludzie zakładają, że po wyzdrowieniu po prostu wracasz do gry. Nie zdają sobie sprawy, że kontuzja to nie wszystko. Kondycja bierze się z gry. Nie można po prostu biegać na bieżni lub rowerze i symulować wysiłek. To nie to samo.”– powiedział McCollum.

„Gdybym mógł obstawiać, kiedy wrócę do gry, postawiłbym na przyszły tydzień. Piątkowy trening poszedł dobrze, tak jak się spodziewałem. Niedługo wrócę, o ile wszystko dalej będzie szło tak, jak powinno.” – dodał zawodnik Blazers.

Po raz ostatni mogliśmy cieszyć swoje oczy grą McColluma 16 stycznia, kiedy to w meczu z Atlantą Hawks nabawił się, wspomnianej już, kontuzji lewej stopy. Na przestrzeni 13 rozegranych wcześniej spotkań, rzucający obrońca notował średnio ponad 26 punkty oraz 5 asyst. Były to najlepsze wartości w jego zawodowej karierze. Przez prawie dwa miesiące absencji koszykarza, Blazers zwyciężyli w 14 z 24 spotkań.

Przed kilkoma dniami bliskość powrotu na parkiet zapowiedział również Jusuf Nurkić. Bośniak, który od początku stycznia zmagał się kontuzją nadgarstka, ma być dostępny do dyspozycji trenera Terry’ego Stottsa od drugiej połowy przyszłego tygodnia.




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here