Takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często. Podczas wczorajszego Game 1 wielkiego Finału NBA w kluczowym momencie czwartej kwarty na parkiet wbiegł kibic. Jego cel był jasny – zbliżyć się do Victora Wembanyamy, zanim siłą z parkietu usunie go ochrona.



Pierwszy mecz Finałów NBA już za nami. San Antonio Spurs musieli uznać wyższość New York Knicks i stracili tym samym przewagę własnego parkietu. Nie należy jeszcze panikować, bo dokładnie to samo miało miejsce w poprzedniej serii Ostróg, które najpierw wygrały mecz wyjazdowy, choć kilka dni później przegrywały już 2:3 z Oklahoma City Thunder.

Więcej o samym spotkaniu i jego przebiegu znajdziecie w relacji dostępnej na stronie głównej, ale tu skupimy się na sytuacji z czwartej kwarty. Goście z Wielkiego Jabłka zaliczyli właśnie serię punktową 6:0 i choć na zegarze pozostało jeszcze ponad sześć minut gry, to Spurs musieli jak najszybciej wybić ich z tego rytmu.

Podczas gdy podopieczni Mitcha Johnsona szykowali się do ataku, na parkiecie pojawił się nieproszony gość. Jeden z kibiców ruszył w kierunku Victora Wembanyamy, by zrobić sobie z nim zdjęcie. Po około dwóch sekundach ochrona zdołała odciągnąć go od gwiazdy San Antonio.  

Takie sytuacje zdarzają się zdecydowanie częściej na boiskach piłkarskich, gdzie z uwagi na rozmiar stadionu ochrona często nie jest w stanie zatrzymać intruza. Kilka razy protestanci zostali zatrzymani jeszcze zanim zdołali w ogóle pojawić się na parkiecie.

Po wspomnianej wcześniej sytuacji kluczowe było to, jaką decyzję nt. wznowienia gry podejmie zespół sędziowski. Tuż przed gwizdkiem wydawało się bowiem, że Mikal Bridges zdoła zaliczyć przechwyt, ale warto tu zaznaczyć, że miało to miejsce już po tym, jak nieproszony kibic pojawił się niedaleko zawodników.

Sam trener Mike Brown nie próbował ślepo się wykłócać i zasugerował rzut sędziowski. Arbitrzy potrzebowali chwili, by podjąć ostateczną decyzję, po czym zdecydowali się na wznowienie gry rzutem na środku parkietu. Reszta jest już historią.

Wydaje się, że wspomniany kibic – oprócz wszelkich konsekwencji prawnych i finansowych – nie zostanie już wpuszczony na żaden z ligowych obiektów. Miejmy nadzieję, że zaostrzone przepisy czy wzmocniony system ochrony nie utrudni odbioru kapitalnego widowiska, jakim bez wątpienia są i będą tegoroczne finały.  


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany