Jeszcze niedawno wszystkie media sportowe nie tylko w USA, ale i na świecie żyły prośbą Kevina Duranta, który poinformował Brooklyn Nets o chęci zmiany otoczenia. Sprawa ta rozgrzewała przez wiele dni dziennikarzy, ekspertów oraz zainteresowane drużyny. Teraz głos zabrał sam KD.

Ostatecznie sprawa zakończyła się wydanym przez Brooklyn Nets komunikatem, z którego dowiedzieliśmy się, że Kevin Durant ostatecznie porozumiał się z drużyną i zostaje w Nowym Jorku. Każdego dnia ukazują się nowe informacje na temat tego gorącego dla klubu okresu. Na poniedziałkowym media day Nets głos zabrał sam zainteresowany:

– Nie jestem rozczarowany… Nie zawiodłem się. Nadal kocham grać. Jestem zdecydowany iść naprzód z tym zespołem. Jeśli masz wątpliwości, to twoja sprawa.

O zatrzymaniu go w drużynie zadecydowały ruchy transferowe, które podjęła drużyna. Według Duranta zmiany, które dokonały się w tym off-seasonie, pozwalają walczyć drużynie w najbliższym sezonie o mistrzostwo. To ostatecznie przekonało do pozostania 12-krotnego uczestnika meczów gwiazd.

Cała organizacja, jak i kibice Nets czekają, aż na parkiecie będzie można ujrzeć tercet DurantIrvingSimmons. Ma być to nowa siła drużyny, która pomoże zaprowadzić Brooklyn do wymarzonego finału NBA. Do zespołu dołączył też T.J Warren, który według ekspertów może być wielkim wzmocnieniem drużyny, o ile dojdzie do formy po prawie dwóch latach przerwy spowodowanej kontuzją.

Brooklyn Nets rozpoczynają sezon 20 października meczem z New Orleans Pelicans. Będzie to pierwsza okazja, aby zobaczyć, czy w klubie wszystko jest na pewno w porządku.