NBA: Kawhi Leonard królem parkietu, a nie LeBron James?

17
5277

Nie milkną echa wyników ostatniego głosowania, w którym przedstawiciele NBA uznali, że Kawhi Leonard jest najlepszym koszykarze na świecie. Ku zaskoczeniu wielu osób żaden z 20 ankietowanych nie wskazał LeBrona Jamesa. Ciekawą dyskusję mogliśmy obejrzeć na antenie stacji ESPN.

Przypomnijmy, że chodzi o głosowanie, którego wyniki znajdziecie tutaj. 20 przedstawicieli NBA wybrało, kto jest obecnie najlepszy w lidze.

Nikt nie wskazał LeBrona Jamesa! Prowadzący Get Up w ESPN Mike Greenberg zwrócił na to uwagę i przypomniał, że niektórzy chyba zapomnieli, że LBJ był jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) zawodnikiem ostatniej dekady. – Lakers nie awansowali do play-offów, ale to nie znaczy, że LeBron nie wróci jeszcze mocniejszy, bardziej zmotywowany i nie rozegra jednego z najlepszych sezonów od lat!? – stwierdził Greenberg.

– Jest powód dla którego wybiera się najlepszych w danym okresie. Gracz tygodnia, miesiąca, MVP sezonu zasadniczego, czy finałów. O miano najlepszego zawodnika NBA w ostatnich latach rywalizowało trzech graczy. Byli to Kevin Durant, Kawhi Leonard i LeBron James. Leonard rozpocznie sezon jako mistrz NBA i MVP finałów, który pokonał Warriors, a po drodze wyeliminował Sixers oraz Bucks. Durant jest kontuzjowany, a drużyna Jamesa nie awansowała nawet do play-offów. Numer 1 na tej liście należy się Leonardowi. Myślę, że LeBron by się ze mną zgodził. Obecnym królem parkietów NBA jest Kawhi Leonard – uważa Jalen Rose.

W studiu był też David Jacoby, który razem z Rosem prowadzą program oraz podcast „Jalen & Jacoby”. – Nie tylko ja się z tobą nie zgadzam, ale LeBron też by się z tobą nie zgodził. W ostatnim sezonie LBJ notował średnio 27,5 punktu, 8,5 zbiórki i ponad 8 asyst na mecz. To są imponujące liczby. Mówimy o jego wieku, ale te statystyki pokazują, że wciąż gra na bardzo wysokim poziomie. Takiego LeBrona zobaczymy w nadchodzącym sezonie – stwierdził Jacoby.

Rose uważa, że numerem 1 w NBA jest obecnie Leonard i to wokół niego budowałby drużynę, gdyby jego celem było zdobycie mistrzostwa. – To będzie 17 sezon w karierze LeBrona (w grudniu skończy 35 lat). Kawhi będzie robił na parkiecie rzeczy, których LBJ już nie robi, jak np. krycie najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej – dodał Rose.

Jacoby uważa jednak, że LeBron lepiej prowadzi grę drużyny i sprawia, że zawodnicy grający z nim są lepsi. – Kawhi zdobywa swoje punkty, a LeBron kreuje innych – dodał.

Wszyscy w studiu zgodzili się jednak, że nie można zapomnieć o Giannisie, który zdobył MVP, a jego Bucks mieli najlepszy bilans w poprzednim sezonie. Teraz zespół z Milwaukee może być jeszcze lepszy. Także James Harden będzie trudny do zatrzymania.

W takich dyskusjach nie ma zwycięzców. Wszystko zależy od kryteriów, jakie się przyjmuje – co bierzemy pod uwagę i jaki cel chcemy osiągnąć.

NBA: Kawhi Leonard najlepszym koszykarzem na świecie?

Składy Drużyn NBA – sezon 2019/2020





17 KOMENTARZE

  1. Oczywiście, że w takich dyskusjach są zwycięzcy. Trzeba tylko myśleć RACJONALNIE.

    Co to znaczy racjonalnie. Rozmawiając o Leonardzie mówimy o tym co zrobił i czego dokonał w zeszłym sezonie. Rozmawiając natomiast o LeBronie rozmawiamy o tym co robił kiedyś albo co może zrobić w przyszłym sezonie.
    Równie dobrze możemy pisać co MÓGŁBY zrobić Gortat.

    Mówiąc o LeBronie albo rozmawiamy o jego statystykach (jak wiemy statystyki nie grają) albo co może zrobić (jaki to mocny nie wróci za rok). Problem w tym że mijają kolejne lata a LBJ wciąż nie zdominował ligi tak jak wmawiają to ludzie mu sympatyzujący. Przed sezonem pisano jak to LBJ nie wprowadzi Lakers do finałów konferencji i dawano im szansę na mistrzostwo !!!!! Mimo, że sztucznie nadmuchany balonik pękł rok później ludzie wmawiają sobie dokładnie te same rzeczy. To jest niewiarygodne.

    Zawsze są jakieś argumenty za i przeciw. Niby LeBron notował fantastyczne staty ale co z tego skoro np RW kręcił jeszcze lepsze. Czemu nikt Westbrooka nie bierze więc pod uwagę ? Grał nawet w PO.
    LeBron kreuje grę gdy Leonard nie ? Ale Leonard broni ,a LBJ tylko pokazuje palcami.

    To jest największa wada LBJa. Potrafi robić praktycznie wszystko ale wybitny niej jest w żadnym elemencie. Zaprząta sobie głowę wszystkim zamiast skupić się na kilku rzeczach które robi najlepiej i doprowadzić je do perfekcji. Wielu jest graczy którzy mają lepszy ball handle od LeBrona (np Irving, Curry czy CP3), którzy lepiej rzucają (np Klay, Curry czy Booker), którzy lepiej podają (Rondo, CP3), zbierają (Drummond, Gobert DeAndre), bronią (Leonard, PG13, Gobert). Są też gracze kręcący lepsze cyferki (Harden, Giannis czy RW). No właśnie. Nie ma gracza który wszystko robi lepiej od LBJa ale w niczym LBJ nie jest najlepszy. Nad tym należało by się zastanowić. Zatrudnić odpowiedniego PG który potrafiłby kreować grę na najwyższym poziomie , zatrudnić bardzo dobrych strzelców na pozycje 2/3, bardzo dobrych obrońców i zbierających aby LBJ mógł się skupić na jednym elemencie.

    Leonard nie zaprząta sobie głowy. Skupia się na wybitnej obronie i punktowaniu. Od zbierania miał kolegów, od kreowania gry miał kolegów, od podawania też. Skupiał się nad tym co potrafi najlepiej.

    Na tą chwilę Leonard jest najlepszym koszykarzem NBA. Dlatego, że zapewnił swojej drużynie mistrzostwo grając wybitnie w PO. Kropka. Nie powinno być żadnej innej dyskusji. Jednak lizusy Lebrona nie potrafią przyjąć do wiadomości faktów.

    • Nie zgadzam się, że w ostatnim czasie przy LBJ inni zawodnicy są lepsi. Kiedyś być może tak było, ale to było kiedyś. W LAL wcale nie miało to miejsca, podobnie w Cavs, gdzie LBJ rozpipcył fajny team, no bo cóż „jestem królem i drużyna ma być budowana pode mnie, bym mógł zdobyć mistrzostwo”. Eksperyment w Cavs był totalnym niewypałem – ściąganie na szybko różnych grajków, którzy pod wodzą LBJ nie tylko nie byli lepsi, ale pogrążyli się w beznadziei. A król, cóż, po prostu zwiał, a Cavs niech sobie teraz radzi. To sto razy gorsze od tego, co niby Leonard zrobił LAL czy Raptors………

    • Wielokrotnie gdy ktoś dochodził do LeBrona w Cavs wszyscy piali jak to się przy LeBronie odbuduje. Rose, Thomas, Wade…. Jak to wyglądało sami wiemy. Jak nie robisz co Ci karze to wypadasz z gry. Tak samo było teraz w Lakers z Ballem czy Ingramem. Lonzo okazał się zbędny po dołączeniu LeBrona który przetrzymuje piłkę. A Ingram lepiej radzi sobie z piłką w rękach niż catch and shoot więc nie mógł stać i patrzeć co robi Król w oczekiwaniu na podanie więc również był zbędny.

      LBJ ma niewiarygodne możliwości. Niestety ale sam się ogranicza.

    • Wybitny to on jest tylko w parciu na kosz. Piłka pod pachę i „tank mode”.

    • Problem w tym, że zamiast się na tym skupić bawi się w jakieś śmieszne rozgrywanie które wcale mu nie idzie tak dobrze jak się wszystkim wydaje. Niestety ale LBJ nie potrafi egzekwować zagrywek i jego rozgrywanie kończy się w większości na tym, że koledzy stoją i czekają na podanie. Nie ma kompletnie ruchu piłki, a i sam nie odnajduje się w grze bez piłki bo zazwyczaj stoi i się patrzy co zrobią koledzy zamiast wziąć czynny udział w zagrywce. A gdy jest zagrywka w której nie bierze udziału to olewa zagrywkę i nie robi nic. Wielokrotnie oglądaliśmy jego takie popisy w zeszłym sezonie.

  2. Lebron kreuję innych? Ładnie wykreował zdolną młodzież w LA. Mieli praktycznie taki sam bilans jak rok wcześniej bez niego.

    • Dokładnie tak, LeBron w niczym bie uczynił zdolnej młodzieży z LAL lepszymi, żaden z nich nie zrobił przy njich dużego progresu a drużyna nawet nie awansowała do playoffs! Po prostu jego czas już się powoli kończy a nigdy nie miał w sobie determinacji Jordana ani swobody Magica ani polotu Oscara Robertsona. To zawodnik na pewno wyjątkowy ale czy wybitny ? Myślę że na tą chwilę w TOP5 najwybitniejszych zawodników NBA się nie mieści a nawet w TOP10 ledwo-ledwo !!

  3. Lebron był najlepszy w NBA przez ostatnich 7 lat od dwóch KD to najlepszy gracz na świecie, nawet dziś postawił bym go przed Leonardem. No ale złapał niestety kontuzje więc się nie liczy. Na dziś dzien Leonard, Harden, i Giannis są lepszymi koszykarzmi niż Lebron nie ma co do tego wątpliwości a przynajmniej nie powinno ich być. Lebron bierze się za zbyt wielka ilość rzeczy, które chce wykonywać na parkiecie a nie najlepiej mu to wychodzi przez co też wyklucza dobrych grajkow, którzy ten dany element jak rozgrywane zrobili by lepiej.
    Jego cyferki są fajne ale tylko dlatego, że w obronie juz gościa nie ma. Leonard zrobi w tym momencie wszystko jak niegdyś Kobe.
    Gdyby Giannis nauczył się rzucać tak jak robi to KD byłby strasznym potworem nie do zatrzymania na 6,7 lat conajmniej. No i jest jeszcze Harden, który jest kompletny ( może trochę w obronie odpuści choć to dało by się ukryć) tylko, że jemu troszeczkę warunków fizycznych brakuje do dominatora.

  4. Nie milkną echa ale chyba wśród sezonowych fanów.Bo żaden wieloletni fan NBA nawet nie zwróci uwagę na to głosowanie.Kto najlepszy?Każdy ma inne zdanie na ten temat-temat rzeka.Dlatego takie głosowania są dla mnie bezsensowne.Każdy ma swojego faworyta i niech mu kibicuję-i nie wmawia innym,że nie ma racji bo uważa inaczej.

    • Ale pytanie nie brzmi kogo lubisz ale kto jet najlepszy. I nie mają na to wpływu żadne sympatię czy antypatie.
      To tak jakby się zapytać kto wygrał mistrzostwo. Czego byś nie wymyślił faktów nie zmienisz.
      Bez względu na to czy lubisz czy nie lubisz LeBrona to gość który kręcił sobie cyferki ale nie zagrał nawet w PO nie powinien być brany pod uwagę. Zwlaszcza jeśli chce się go stawiać z kimś kto to mistrzostwo wygrał będąc najlepszym graczem PO.

      Niestety ale LBJ jest medialny i media musiały wspomnieć o LeBronie by zarabiać. Ale są pelikan które to łapią i wierzą w tą propagandę

    • niestety w sporcie zespołowym mistrzostwo nie zawsze zdobywa obiektywnie najlepszy gracz! kto stawiał na Raptors przed sezonem temu co najmniej browar. Przypomnę, że nie było sweep’u nad mocno osłabionym rywalem. 4-2 to żaden wstyd. Nie trawię GSW, ale przyznać muszę, że są najlepsi i fakt wicemistrzostwa niczego tu nie zmieni.
      Jak można mówic o „końcu dynastii” skoro byli no.2 na Zachodzie i dotarli do Finałów.

  5. ilość hate-u zawsze jest wprost proporcjonalna do talentu i statusu obrażanej osoby. LeBron nie ma sobie równych, budzi największe zaufanie tak kibica jak i kolegów. Nikt nie podaje z taką siłą i precyzją.
    Jest niedoceniany jak obrońca. Zgodzę się, że ma co najmniej równych sobie w pojedynczych aspektach gry, jak rzuty wolne chociażby. Jako suma możliwości indywidualnych jest nie do pobicia, a przecież jest jednym z najstarszych z all-NBA performers. Ospały, butny Kawhi? grający wyłącznie megawarunkami fizycznymi Giannis? dzieciak Harden? Albo (to już szczyt absurdu) Westbrook:D czyli pan milion punktów i asyst przy…..10% skuteczności? najbardziej irytujący zawodnik świata, oprócz gryzaka Curry’ego (nawet na spotkaniu z Obamą musiał bawić się tym szajsem w pysku), who makes me puke. Jak dla mnie LeBron, Kevin Durant, Chris Paul i najbardziej niedoceniany zawodnik świata Blake Griffin. Niektórzy wolą się kreować, bawić, ładnie wyglądać i pachnieć niż uprawiać raw basketball.

    • Lebron dobry obrońca ? Zabawny jesteś. On zawsze 90% sił tracił na ofensywę i kręcenie ładnych cyferek, a w obronie się obijał. A co dopiero w ostatnich 3 sezonach, gdzie nic nie bronił. W finałach 2017 i 2018, gdy grał jeszcze w CC to była najgorsza finałowa defensywa z wszystkich finałów jakie widziałem od 1989, a liderem zespołu był James. Ani samemu nie bronił, ani nie nakrzyczał na kolegów, by mocniej bronili. W finale 2015 nie grał Irving i Love, a przez pierwsze 3 spotkania jakoś gryźli parkiet gracze. W finale 2016 też dawali radę w ostatnich 3 meczach finałowych goniąc rywala, gdy przegrywali 1-3, w finałach 2017 i 2108 zero obrony. Poza tym w finałach 2014, gdy Jams grał w Miami Heat też drużyna nic nie broniła i to samo James. U siebie przegrywali z dziadkami 20 punktami, bo SAS starym składem gryźli parkiet, a Heat grali jakby im się nie chciało. Kto był liderem zespołu, by zmotywować ? James ma 3/9 w finałach, a zawsze się gro broni i mówi, że już jest nr 2 w historii, a niektórzy nawet wstawiali go na równi z MJ. Z wszystkich 6 przegranych tytułów Jamesa tylko za przegrany finał 2011 dostał krytykę, bo tego finału MJ na 100%, by nie przegrał wstawiony zamiast Jamesa. Ale czy porażki w pozostałych 5 finałach Jamesa wszystkie były nie do wygrania ? Moim zdaniem były, ale brakło paliwa, charakteru i motywacji. Jedyne finały nie do wygrania były te z 2007, 2017 i 2018, bo w 2017 i 2018 GSW było poza zasięgiem ligi niczym Bulls 1996 czy Lakers 2001. Nie do wygrania przez Jamesa był też finał w 2007, gdzie James był młokosem bez doświadczenia dużego, a drużyna CC dość przeciętna, która cudem dostała się do finału tylko obroną, bo ofensywę mieli mizerną grała naprzeciw takim wyjadaczom z SAS jak Ginobili, Parker, Duncan, Horry więc nie mieli żadnych szans wtedy. SAS w końcu w finałach 2007 mieli olbrzymie doświadczenie, bo wygrywali wcześniej tytuły. Natomiast finały 2011, 2014 i 2015 były do wygrania.

    • Lostneo ospały ,butny Kawhi??? hahha mówisz synu o jego ekspresji poza boiskiem (introwertyk ,mówi ci to coś?) czy na boisku ,bo jak na boisku ,to Lebum w takim razie śpi i jest w fazie REN ,jeśli Kawhi jest ospały.

  6. Sami znawcy widzę. Hahaha, boki zrywać. Już się Lebron znudził. Ludzie, LBJ był, jest i długo będzie najlepszy. To jest robót, maszyna. Najlepszy zawodnik jakiego widziałem od czasu MJ. A porównujecie z jakimś westbrukiem. No proszę

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj