LeBron James niedługo rozpocznie swój 19 sezon w NBA. Jego największym celem będzie zdobycie drugiego mistrzostwa z Lakers, a w konsekwencji piątego w karierze. Liderowi Jeziorowców pozostało jedno osiągnięcie, które jeszcze bardziej powiększy jego legendę. Mowa o wyprzedzeniu Kareema-Abdula-Jabbara na liście najlepiej punktującego zawodnika w historii ligi.


Legendarny gracz Milwaukee Bucks i Los Angeles Lakers podczas 20 rozegranych sezonów w latach 1969-1989 zdobył 38 387 punktów. LeBronowi do autora legendarnego skyhooka brakuje obecnie 3020 punktów. Gwiazdor Lakers zajmuje obecnie trzecie miejsce na liście wszech czasów z wynikiem 35 367 punktów (średnio 27). To nieco o ponad 1500 punktów mniej od Karla Malone’a (średnio 25), który już od wielu lat dzierży drugie miejsce w tej klasyfikacji.

W przeciwieństwie do niektórych legendarnych graczy Abdul-Jabbar pozytywnie podchodzi do dzisiejszej NBA. W ostatniej rozmowie z długoletnim reporterem najlepszej ligi świata, Markiem Steinem, został zapytany, jakby się czuł, gdyby LeBron wyprzedził go na liście najlepiej punktujących. Sześciokrotny MVP sezonu regularnego udzielił następującej odpowiedzi:

-Jestem podekscytowany, widząc, jak to wszystko się zmienia. Nie postrzegam rekordów jako osobistych osiągnięć, ale bardziej jako ludzkich dokonań. Jeśli jedna osoba może zrobić coś, co nigdy wcześniej nie zostało pobite, oznacza to, że wszyscy mamy szansę to zrobić. To źródło nadziei i inspiracji. Roger Bannister pokonał bieg na milę w czasie poniżej czterech minut w 1954 roku. Od tamtego momentu ten dystans pobiło nie tylko 1400 biegaczy, ale nowy rekord jest o 17 sekund krótszy. Wszyscy wygrywamy, gdy rekord zostaje pobity. Jeśli LeBron pobije mój, to będę tam, aby mu kibicować – stwierdził sześciokrotny mistrz NBA.

Kareem Abdul-Jabbar punktowym rekordzistą wszech czasów został 5 kwietnia 1985 roku. 37-letni wtedy gwiazdor Lakers pobił rekord Wilta Chamberlaina, który wynosił wówczas 31 419 zdobytych punktów.

Każde pokolenie zawodników czuje, że urodziło się zbyt wcześnie, aby mieć takie same korzyści, jakie mają ci gracze obecnie. Oczywiście, że aktualni koszykarze NBA mają najlepszą pozycję pod względem zarządzania swoją karierą, zarabiania pieniędzy, czy samej wolności wypowiedzi. Ale tak naprawdę zawsze może być jeszcze lepiej i za kilka lat dziennikarze będą pytać o tę władzę nad ligą old-timerów pokroju LeBrona i Stepha. Wtedy odpowiedzą, że nowe pokolenie koszykarzy ma teraz lepiej, niż oni mieli za ich czasów. I będą mieli rację – dodał Abdul-Jabbar.

LBJ, który w grudniu skończy 37 lat, w zeszłym roku zdobywał średnio 25 punktów, przy 51% skuteczności z gry w 45 rozegranych meczach. Lider LAL był jednym z głównych kandydatów do MVP w połowie marca, zanim doznał skręcenia kostki, gdy zawodnik Hawks, Solomon Hill, przypadkowo wpadł na nogę gwiazdora Lakers. LeBron ostatecznie musiał opuścić 27 meczów w rozgrywkach 2020/21.

Jest mało prawdopodobne, aby James rozegrał pełny 82-meczowy sezon w swojej 19. kampanii w NBA. Nawet jeśli nie odniósłby żadnej kontuzji, Lakers na pewno będą oszczędzać swojego gracza zwłaszcza w pierwszym pełnym sezonie NBA od rozgrywek 2018/2019. LeBron ostatni raz zagrał we wszystkich spotkaniach sezonu zasadniczego w kampanii 2017/2018, ponieważ kontuzje skróciły również rozgrywki 2018/19.

Zakładając, że rozegra 70 meczów rocznie, to zakończy swój hipotetyczny 20. sezon jako najlepszy punktujący w dziejach ligi, jeśli będzie zdobywał średnio około 22 punkty na mecz. Najniższa średnia punktowa Króla miała miejsce w debiutanckim sezonie i wynosiła 20,9 punktu.

Wiek i czas mogą w pewnym momencie dogonić LeBrona Jamesa, ale na razie tytuł najlepszego punktującego wszech czasów jest bardzo realny. Dodatkowym motywem gwiazdora Lakers, powinien być fakt, iż po jego stronie jest sam Kareem Abdul-Jabbar, który do końca będzie mu dopingował w pobiciu tego jakże prestiżowego rekordu.






1 KOMENTARZ

  1. Pod koniec lat 90-tych w magazynie Magic Basketball był artykuł o rekordach NBA które będzie trudno pobić. Jak zawiesili sezon, na wiosnę zeszłego roku, to pomyślałem, ze to dobry moment na odniesienie się do tego artykułu i napisaniu czegoś w rodzaju odniesienia po ponad 20 latach. Oprócz rekordu ilości punktów, było też odniesienie do sezonu ze średnimi triple-duble, jeden gracz wygrywa w tym samym sezonie klasyfikację średniej punktów i asyst ( a Harden i Westbrok byli tego bliscy w tym samym sezonie).
    Szukałem nawet tego artykułu w moich zasobach archiwalnych tego magazynu a miałem ich sporo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here