Długi język to niedopowiedzenie w przypadku Jareda Dudleya. Zawodnik Los Angeles Lakers lubi dużo mówić, wspominać, rozliczać i wywoływać drobne kontrowersje. Tym razem poruszył temat swoich nienajlepszych relacji z Blakem Griffinem.


W sezonie 2013/2014, Jared Dudley pełnił rolę wsparcia z ławki dla Los Angeles Clippers. Był także odpowiedzialny za to, jak układała się atmosfera w szatni trenera Doca Riversa. Problem jednak polegał na tym, że nie układał się w ogóle. Po latach Dudley mówi, że było to jedno z najbardziej toksycznych środowisk, w jakich kiedykolwiek funkcjonował. Jednym z winowajców takiego stanu rzeczy miała być gwiazda rotacji – Blake Griffin.

– Nawet teraz się z nim nie dogaduję – mówi Dudley. – Gdy graliśmy to nie było między nami złej atmosfery. To był jednak toksyczny zespół, jakby miał chorobę dwubiegunową. Poza parkietem dogadywaliśmy się dobrze, a na parkiecie już w ogóle. W przypadku Blake’a nie podobała mi się jego postawa i jego podejście. Jest świetnym koszykarzem, ale to nie to samo. Łatwo być dobrym kolegą, gdy wygrywasz, ale co, gdy jesteś -20. O to właśnie chodziło w tej drużynie – dodał.

Clippers z eksperymentu nazwanego hucznie „Lob City” ostatecznie zrezygnowali. Ekipa jest teraz w zupełnie nowym położeniu. Chris Paul gra w Oklahomie, DeAndre Jordan na Brooklynie, a Blake Griffin jest liderem w Detroit. – Nie chcę mówić, że nie jestem fanem Blake’a. Po prostu ze sobą nie gadamy, nawet jak spotkamy się na parkiecie – kontynuuje Dudley.

Wiele rzeczy poszło w tym czasie nie tak i zapewne w przekroju kolejnych lat odkryjemy wiele historii, które działy się wewnątrz tamtego zespołu. Członkowie Lob City sprawiali wrażenie szczęśliwych, gdy wreszcie udało im się od siebie oderwać. Na razie nie znaleźli sukcesu w innych miejscach, ale kto wie, co przyniosą im kolejne lata. A może Dudley swoimi słowami otworzył puszkę pandory?

Tylko dzisiaj! 31 grudnia 2019 roku specjalna zniżka w Sklepie Koszykarza! Dodatkowe 20% rabatu po wpisaniu kodu! Produktów jest teraz dokładnie 305 – buty, piłki, ubrania itd.

Link do sklepu: http://tidd.ly/e1727aa4
Kod rabatowy: SK_SALE20

Kod wpisujemy w koszyku po dodaniu produktów. Dopiero wtedy ceny zmienią się na niższe!

NBA: Jak LeBron James świętował 35. urodziny?



Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Naars
Naars
31 grudnia 2019 12:32

Bliżej Pudelka chyba jeszcze nie byliście.

Jeden z czołowych journeymanów ligi, J. Dudley, który niemal każdy sezon gra w innej drużynie, narzeka na problemy z chemią. Toć gdyby umiał robić dobrą atmosferę gdziekolwiek, to by się tak nie obijał po całym kraju.

I jeszcze to ostatnie zdanie… no portal plotkarski pełną gębą. Weźcie się nie ośmieszajcie, już i tak wszędzie reklamy i sponsorskie wrzutki wstawiacie, dojdziecie wreszcie do jakiejś granicy?

Kato
Kato
31 grudnia 2019 15:22
Odpowiedz  Naars

Trochę stanę w obronie redaktora, otóż wybór jest taki: albo artykuł plotkarski, albo brak artykułu. Chcą trochę uatrakcyjnić portal i dodać coś oprócz relacji z meczów. A że pudelkiem zalatuje to można nie czytać i już. Ja tak robię.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
31 grudnia 2019 15:37
Odpowiedz  Kato

Jak mają być takie artykuły o niczym to lepiej wcale nie pisać bo takie pierdoły to się na WP nadają.

dupa
dupa
31 grudnia 2019 19:21

Griffin jest liderem w Detroit? Dziwne, ale jakoś tego w meczach nie widzę. Myślę że coraz bliżej mu do Howarda z LA (kiedyś gwiazda, teraz tło).

Grzegorz Es
31 grudnia 2019 23:45

Dudley gra jakby w -20 w każdym meczu jego drużyny to była codzienność. Podobała mi się jego ksywka wyczytana gdzieś Jared „twój stary” Dudley.

tim
tim
1 stycznia 2020 10:39

Artykuł o niczym. Kiepski przedruk z anglelskiego…