Ohio to ważny, dość podzielony stan w nadchodzących wyborach prezydenckich w USA. Jeden z jego najsławniejszych, o ile nie najsławniejszy obywatel, postanowił zabrać głos w sprawie swojego poparcia dla kandydata Demokratów. 


Gwiazda Cleveland Cavaliers LeBron James wyraził na łamach Business Insider swoje poparcie w wyborach prezydenckich dla Hillary Clinton, stając jednocześnie w szeregu z przeciwnikami Donalda Trumpa z partii Republikanów.

James stwierdził, że powrót do Cleveland nie skupiał się jedynie na zdobyciu tytułu dla ukochanego miasta, ale miał również większy wymiar. Jako, że sam nie miał łatwo, chce zadbać o przyszłość dzieci z Akronu, takich jak on.

Tylko jeden kandydat w pełni rozumie z jakimi problemami muszą zmagać się dzieci urodzone w Akronie.  Kiedy myślę o rodzaju polityki jaki chcą prowadzić oraz o swojej fundacji, wybór może być tylko jeden – napisał James.

LeBron jest założycielem fundacji, która ma na celu wspomaganie edukacji dzieci urodzonych w okolicach Cleveland. James twierdzi również, że Clinton od początku troszczy się o przyszłość najmłodszych. Uważa ponadto, że kandydatka będzie kontynuować dzieło Baracka Obamy.

Trzykrotny Mistrz NBA wspomniał również, że Clinton chce państwa jednolitego, bez podziałów. Jego zdaniem będzie ona również starała się redukować przemoc, czego James jest gorącym zwolennikiem.

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

 

Love: Plotki? Nauczyłem się z tym żyć

Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Pedro
Pedro
4 października 2016 09:16

To akurat było więcej niż pewne

gratek
gratek
4 października 2016 09:43

Kontynuowanie dzieła Obamy to chyba kiepski prognostyk, skoro ten jest powszechnie uznawany za najgorszego prezydenta w historii USA.
Poza tym na kogo mieliby głosować czarnoskórzy, jak nie na socjalistów? 😉

tłoknr1
tłoknr1
4 października 2016 09:59
Odpowiedz  gratek

właśnie , większość wybierze komucha bo komuch daje i nie trza robić , a nawet jak ktoś zagłosuje na Trumpha to i tak potajemnie , jeszcze komisarz się dowie i wywali z ligi , to jest właśnie wolnośc słowa , cytując niezapominanego gospodarza domu Aniołą” przyjmiemy wyniki demokratycznych wyborów, jeżeli będą one zgodne z naszymi oczekiwaniami „

Andrzej
Andrzej
4 października 2016 19:12
Odpowiedz  tłoknr1

Dużo bliżej Trumpowi do faszystów niż Clinton do komunistów.

lolopop
lolopop
4 października 2016 22:47
Odpowiedz  Andrzej

Podbijam:) Nie wiem skąd wziąłeś to „powszechnie”… ja słyszałem, że Bush był najgorszy, od jego wojen rozpoczęły się w Ameryce problemy z gospodarką

Mateusz
Mateusz
4 października 2016 13:24

Donalda TrUmpa, Dominiku

wojtek
wojtek
4 października 2016 22:32

Mysle ze temat wyborów w usa w ogóle nie powinien miec tutaj miejsca kogo to obchodzi na kogo zaglosuje james?? Może jeszcze zestawienie top 50 graczy na kogo będą glosowac?? A Lebron niech sie skupi na przygotowaniach do sezonu 😉

murdi
murdi
5 października 2016 12:14
Odpowiedz  wojtek

Sportowcy do polityki nie powinni się mieszać. Dla mnie to żenujące.

azazel
azazel
5 października 2016 09:06

Jaki flet z tego lebronika :/ powinien siedziec cicho….

tłoknr1
tłoknr1
5 października 2016 09:29
Odpowiedz  azazel

ogólnie coraz więcej polityki w tej nba