Lider Houston Rockets był zjawiskowy w poniedziałkową noc, kiedy zdobył 47 punktów i poprowadził Houston Rockets do zwycięstwa z Utah Jazz. Jednak w jednym z zagrań lider Rox mógł odrobinę przesadzić z liczbą wykonanych kroków. Internet śmieje się, że to nie są kroki, to już są wakacje (od angielskiego „travel”). Na szczęście sędziowie przyznali się do błędu.

Rockets pokonali Jazz 102:97. Końcówka była zacięta, bo Jazz zaliczyli serię 9-0. Na niespełna sześć minut przed końcem obie ekipy dzieliła różnica zaledwie dwóch punktów (90:88), a po upływie kolejnych 3,5 minuty Jazz wyrównali.

Wtedy sprawy w swoje ręce wziął James Harden. Zawodnik zdobył 9 punktów z rzędu ( 2 rzuty za trzy i 3 rzuty osobiste), w tym trójkę, która przy stanie 99:97 na 13 sekund przed końcem przekreśliła szansę Jazz na odebranie Rakietom zwycięstwa.

Bohaterem spotkania został James Harden. Zdobył 47 punktów prowadząc Rockets do trzeciego zwycięstwa z rzędu.

Kibice nie mogą jednak przeżyć kroków, jakie zrobił Harden, a sędziowie na nie nie zareagowali, a raczej GORZEJ! Zareagowali i odgwizdali przewinienie obrońcy!

Dziennikarz z Salt Lake City Andy Larsen zapytał o tę sytuację Ricky’ego Rubio.

Rubio: Widziałeś tę sytuację?
Larsen: Tak.
Rubio: I co myślisz?
Larsen: Uważam, że były kroki.
Rubio: Ja nie odpowiem, ale myślę, że wszyscy znają odpowiedź.

Nawet sam Harden nie zaprzecza, że popełnił w tej sytuacji błąd kroków. – Co mam powiedzieć? Jak odpowiedzi oczekujecie? – Harden pytał retorycznie. Wiadomo, że nie przyzna się teraz, ani nie skrytykuje siebie, ale dobrze, że nie udaje, że nic się nie stało.

AKTUALIZACJA:

Oficjalny kanał sędziów opublikował post, w którym przyznano, że Harden wykonał trzy kroki i że popełnili błąd „umknęło nam to„.

Co możemy powiedzieć? Fajnie, że się przyznali, a nie czarują i koloryzują opowiadając bajki. Szkoda tylko, że było to w sytuacji, kiedy Jazz mogli odwrócić losy spotkania, a co za tym idzie można uznać, że była to ważna decyzja w końcówce, która wpłynęła na wynik.