Według weterana New Orleans Pelicans, niektórzy z jego kolegów za dużo wagę przywiązują do swojego wyglądu, zamiast skupić się na grze w koszykówkę. To powszechny problem, a argumenty J.J. Redicka potwierdził także Marcin Gortat. 


W jednym z ostatnich podcastów J.J. Redick opowiadał, że stał się mentorem dla Nickeila Alexandra-Walkera i przy okazji tego doświadczenia wiele się na temat młodych generacji dowiedział. Przyznaje, że nie miałby nic przeciwko, gdyby więcej zawodników przychodziło do niego po porady dotyczące techniki rzutowej.

– Dzieje się za wiele rzeczy, za dużo osób podpowiada im do ucha – mówi Redick. – Niektórym nawet dnia nie starcza na wszystkie aktywności. Muszą przebrnąć przez Fortnite’a. Martwią się o to, w co się ubrać przed meczem. Moim zdaniem to poważny problem. Bardziej martwią się o to, jak wyglądają na Instagramie niż o zwycięstwa czy porażki w koszykówkę – dodaje Reddick.

J.J. w tym temacie również stara się świecić przykładem. W 2018 roku zawodnik usunął wszystkie swoje konta w mediach społecznościowych. Przyznał jednak, że stworzył anonimowe konto na twitterze, by obserwować koszykarskie środowisko. Na argumenty Reddicka poprzez twittera zareagował również Marcin Gortat, który przyznał mu rację.

Czy komisarz Adam Silver potraktuje to jako realny problem, czy kwestie tego, co zawodnicy robią ze swoim wolnym czasem pozostawi wyłącznie im? Trudna kwestia, choć trenerzy zapewne również mają podobne obawy.

Czy wiesz, że na Facebooku mamy specjalną zamkniętą grupę dla Czytelników PROBASKET? Jest nas tam ponad 2000! Dołączysz?


NBA: LeBron James przybił gwoździa!





26 KOMENTARZE

    • I całe szczęście. Kupczyć jednak życiem i sprawami prywatnymi nie przestał.

    • Z tym, że ja mam na tyle klasy, że nie kupcze swoim życiem prywatnym na portalach społecznościowych. Nie mam konta na żadnym. Lajki anonimów z netu nie są mi potrzebne do podnoszenia samooceny. De facto więc nie mam żadnej belki. Poziom zaś twojej argumentacji i święte oburzenie z powodu jakiejkolwiek krytyki twojej świętej krówki jasno sugerują żeś rzeczoną belką oberwał mocno w główkę… Twe dictum natomiast o wyciąganiu drzazgi innym warto byłoby przytoczyć Marcinowi, który poucza innych, że tracą czas na głupoty w internecie, a sam poświęca czas na lansik i wrzucanie masy fotek na portalach społecznościowych. To mówi samo za siebie; niczego nie trzeba tu dodawać…

    • A cóż ten Gortat ci takiego zrobił w przeszłości, że ty masz taką obsesję / alergię / jakkolwiek inaczej to nazwać na jego punkcie? 😉 Zdradź wreszcie tę tajemnicę 🙂

      PS. Belkę u ciebie już dawno dostrzegli wszyscy poza tobą samym (co u egocentryków jest na porządku dziennym – na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa).

    • Nic mi nie zrobił, skomentowałem jeno hipokryzję tego jegomościa oraz napiętnowałem twoje podwójne standardy. I skomentowałbym niezależnie od tego, kto się taką hipokryzją wykazuje – czy to Gortat, czy to Myszka Miki, czy to Thomas Pynchon. Bo ja już taki jestem koziołek co to sobie wesoło bryka – tam kwiatka skubnie, tu kopytkiem pobruździ, różkiem w końcu pobodzie. I mocno się polecam Golden State Warriors.

    • Hipokryzją byłoby, gdyby miał wywalone na wyniki drużyny, tylko zajmował się wrzucaniem fotek do internetu i graniem na konsoli.
      Znasz go prywatnie, że wiesz jak to wyglądało? Czy jak zwykle używasz słów, których znaczenia za bardzo nie rozumiesz?

    • Kork to po prostu gość o podwójnych a nawet potrójnych standardach, co sam obnażył nawet w tej dyskusji – jego reakcja w sumie mówi wszystko. Niech ma chociaż odwagę się przyznać, że jest zwykłym hejterem.

    • Dokładnie to samo żem mówił o tobie nieco wcześniej; teraz żeś jeno bezrefleksyjnie skopiował moje słowa – z powodu argumentacyjnej niemocy jak mniemam – i pysznisz się się niczym kurak na grzędzie:) Wielcem kontent, że kopiujesz i inspirujesz się mądrzejszymi od siebie; dziękuję za uznanie i serdecznie pozdrawiam, będąc jednocześnie pewnym, że gdy wkrótce ponownie zastawię pułapkę, ty mała muszko znów w nią ochoczo wpadniesz:) Zmykam tymczasem podlewać rododendron; mam wrażenie – graniczące z pewnością – że będzie to zajęcie o wiele bardziej stymulujące intelektualnie niż rozmowa z tobą:)

    • Jak już rzekłem wcześniej – na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa i z ludźmi twojego bardzo małego pokroju w rzeczy samej szkoda czasu na jakiekolwiek polemiki…

      …o czym się zresztą wszyscy przekonali 😉

    • Hehe, Kork jak zwykle zmiażdżył wszystkich swoją erudycją:) A Kamilek jak zawsze zaczął się mazać bo ktoś ośmielił się mieć inne zdanie od niego i skrytykować zawodnika którego Kamilek lubi. Opanuj się chłopie bo twojego jojczenia nie chce się czytać. Nie ze wszystkim co gada Kork sie zgadzam, ale nie bije piany ciagle o to jak ty. Ktos może mieć inne zdanie od ciebie – zaakceptuj to. I to nie jest żaden hejt tylko inna opinia, nie potrafisz jak widze tego zrozumieć. A ty sam musisz mocno watpic w to co mówisz skoro co chwile musisz sie pocieszać gadaniem ze „inni tez zauważyli”, „sie przekonali” itp. Wcale tak nie jest, wystarczy spojrzeć ile plusów ma pierwsza wiadomość Korka i ile osób sie z nim zgadza. Nie gadaj za innych!!!! To jest słabe i tak wlasnie robią mali ludzie.

    • Nikt się tu nie mazgai ani nie bije piany poza Korkiem 😉
      Nie jest niczym złym stawać w czyjejś obronie.
      Nikt też nikogo tu nie zmiażdżył – rozmowa pisana nigdy nie zastąpi prawdziwej rozmowy twarzą w twarz.

      Jeśli zaś już piszesz Eddie o akceptacji zdania innych, to niech Kork sam pierwszy zastosuje się do tej zasady, bo już w stosunku do takiego Gortata on ją permanentnie łamie, a przecież Gortat (jaki by nie był – on wie, że szczerość go czasem niszczy) ma takie samo prawo do wyrażania swojej opinii, jak i inni. No i jeśli już się z nim nie zgadza, to niech go przynajmniej nie ocenia personalnie zupełnie nie znając go osobiście, a to kolego Eddie już jest zwykły hejt, jakiego pełno wszędzie wobec każdego, kto jest sławny i komu dobrze idzie. I to już jest bardzo niedobra postawa wobec bliźnich.

      Zaprawdę powiadam, przemyślcie swoje postawy i poprawcie się, jeszcze nie jest za późno.

    • Sorry chłopie, ale piszesz totalnie wyssane z palca dyrdymały. Po pierwsze – nie usprawiedliwiaj się ze nic nie zastapi rozmowy na zywo. Internet w zupelnosci wystarcza żeby zobaczyć kto ma jakie argumenty, jakiego jezyka uzywa i jaki poziom reprezentuje. I tak jak pisałem – Kork zrobił z ciebie miazge swoja erudycja. Po drugie – Kork nigdzie nie ocenia Gortata personalnie, ocenia tylko jego gre albo jego zachowanie, którym Gortat popisuje się necie – Marcin robi to wiec na forum publicznym i nic dziwnego, ze ludzie mogą oceniac jego zachowanie skoro sam się nim popisuje. Kork nigdzie nie pisze, ze Gortat jest głupi, że slucha kijowej muzyki czy ze ma brzydka dziewczyne itp. Kork ocenia tylko jego gre albo takie czerstwe zachowania jak te wyżej, którymi Gortat sam się pograza. I to nie jest żaden hejt, po raz kolejny trzeba ci tłumaczyć podstawe rzeczy bo ich nie rozumiesz. Ale zawsze wygodniej sobie powiedzieć, ze wszyscy co mają inne zdanie od ciebie to hejterzy co nie??
      Poza tym sytuacja jest taka – Kork komentuje jakiś koszykarski news i tyle. A potem zbiegasz się ty i podobni do ciebie i komentujecie wypowiedz Korka (często go zresztą wyzywając od najgorszych), a nie sam koszykarski news. I to już bardziej jest hejt, bo co Kork nie powie, to zaraz zbiega się banda żeby go zakrzyczeć. Sam Kork rzadko kiedy wdaje się w dyskusje. i dobrze, bo o czym ma gadac z takimi próbującymi go zakrzyczeć oszołomami. Często taki komentarz Korka ma więcej komentarzy niż sam koszykarski news. I to jest chore.
      Komentuj newsy koszykarskie, a nie gdzie pojawi się komentarz Korka to ty zaczynasz go komentować. Nigdzie nie widziałem, aby to Kork pierwszy cos pisal do ciebie czy do innych krzykaczy. Ale gdy tylko Kork cos napisze – zaraz pojawiasz sie ty i reszta i leca bluzgi i połajanki na Korka. Wiec sorry stary, ale nie sciemniaj i nie wmawiaj ze czarne jest białe.

    • Może i nie byłem wobec Korka fair, przyznaję, jednakże…

      …chyba z własnej wygody nie zauważasz, że takie, a nie inne reakcje wobec Korka znikąd się nie wzięły. Żeby nie było, nawet ja sam czasami jestem w stanie się z nim zgodzić. Prawda jest jednak taka, że Kork wcale nie jest takim niewiniątkiem (widziałem już trochę w necie), jakim go próbujesz kreować 😉

    • Stary, w porownaniu z tym jakie pomyje, bluzgi i epitety tu na niego padają to Kork jest niewiniątkiem. jak pisalem gosc nigdy nie wdaje sie w takie wymiany wyzwisk a jak juz komus pocisnie, co i tak prawie nigdy nie ma miejsca to robi to w inny wyrafinowany sposob. Jego prowokacje czy krytka koszykarska to tez zupelnie inny poziom niz te wyzwiska jakie sie tu na niego ciska. Tez czasem sie z nim nie zgadzam, ale podziwiam jego spokoj gdy kompletnie zlewa te bluzgi. Niezależnie od jego krytyki to ten spokoj to jest duza klasa.

    • To musiałbyś zobaczyć, z jakimi bluzgami i epitetami ja miałem do czynienia na paru forach dyskusyjnych 😉 Zarzuty pod adresem Korka w porównaniu z moimi osobistymi doświadczeniami (a też lubię czasami wbijać kij w mrowisko 😉 ) to co najwyżej delikatne poklepywania 😉

    • No właśnie. Zajmij się swoim życiem, zamiast martwić się jego wpisami. Nie Twoja sprawa.

    • To,źle że teraz ludzie przywiązują uwagę do wyglądu. Tak najlepiej może ubierajmy się w cropie i kupujmy perfumy za 200zł.Inszy przespałeś ostatnie 10lat.

  1. Marcin „mamy dużo czasu” Gortat nie ma problemu w co się ubrać przed meczem. A telefon milczy i pozostaje gala Telekamer lub premiera Wieśka, której nie doczekał ?

  2. Liga sama do tego zachęca wystarczy włączyć matchup na nba.com i mamy panią z telefonem, pana w wyrze z tabletem więc skoro sami promują taki styl to co tu się dziwić?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here