Gordon Hayward, który doznał koszmarnej kontuzji w sezonie 2017/18, wraca do dobrej dyspozycji. Trener Brad Stevens uważa, że Amerykanin powrócił do formy, którą prezentował przed kontuzją.



Ostatni sezon w wykonaniu zawodnika nie był tym, czego można byłoby oczekiwać, lecz trzeba brać pod uwagę, że dopiero wracał po kontuzji. W 72 rozegranych spotkaniach zdobywał średnio 11.5 punktu na mecz. Nie jest to jeszcze jego optymalna forma w porównaniu z sezonem 2016/17, kiedy zdobywał średnio 21.9 punktu oraz 3.5 asysty na mecz.

Celtics w tegorocznym okresie free-agency stracili swoją gwiazdę, Kyrie’ego Irvinga, więc Hayward będzie musiał przejąć trochę jego obowiązków, do spółki z Kemba Walkerem, który przybył w miejsce Irvinga. Choć już pod koniec ostatniego sezonu, jak uważa trener, były zawodnik Utah Jazz spisywał się znacznie lepiej, to wciąż to nie jest to.

Brad Stevens podkreśla, jak ogromną pracę w przygotowaniu do tego sezonu wykonuje Hayward i jest pod wrażeniem jego progresu w grze oraz w poruszaniu się po parkiecie.

Kilka słów o zawodniku Celtów dorzucił również dyrektor sportowy klubu, Danny Ainge:

Gordon jest po prostu dobrym koszykarzem. Umie myśleć, podawać, rzucać. Świetnie radzi sobie w defensywie, a do tego sam potrafi wykreować sytuacje. Jest kompletnym graczem i po prostu potrzebujemy go – stwierdza były zawodnik Celtics

Hayward przed doznaniem koszmarnej kontuzji regularnie zdobywał ok 20 punktów na spotkanie w drużynie Utah Jazz. Pierwszy sezon po wyleczeniu urazu nie poszedł po jego myśli, lecz ogromny wkład w przygotowania podczas tego lata, mogą sprawić, że w nadchodzących rozgrywkach zobaczymy takiego zawodnika, jakie oglądaliśmy we wcześniejszych latach. Jeśli będzie w wysokiej formie, wraz z Walkerem oraz Kanterem, będą w stanie powalczyć na wschodzie.


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kato
Kato
12 października 2019 12:26

Jak by się odbudował to wschód był by ciekawszy w tym sezonie. Przydała by się konkurencja.

Tomek
Tomek
12 października 2019 12:43

Zawsze mam rozkmine jak w takich artykulach autor wybiera zawodnikow ktorych dopisac na koncu. “Razem z Walkerem i Kanterem”. Czemu akurat z Kanterem, a nie Tatumem? Brownem? Kanter to akurat moze nienajmocniejsza strona zespolu

NYK1991
NYK1991
13 października 2019 00:03
Odpowiedz  Tomek

Może dla tego że ta dwójka to nowi zawodnicy w drużynie i nie wiadomo jak się w nią wkomponują